Republika banasiowa

REKLAMA

Republika banasiowa

Jednym z najpopularniejszych obecnie hasztagów w mediach społecznościowych jest #AferaBanasia i nic dziwnego. Bezczelność tego krakowskiego capo di tutti capi sięga szczytów. Ale tak naprawdę to nie jest afera Banasia. Po prostu Polska to jest republika banasiowa. Kiedyś powiedziano by bananowa.

Najpierw okazało się, że Banaś miał chatę, którą wynajmował gangsterom, a ci mieli tam burdel z pokojami na godziny. Potem doszła wiadomość, że odwiedzających tam nagrywano, bo wszędzie były kamery. Zaczęliśmy się zastanawiać, kto tam bywał? Następnie okazało się, że tych domów podarowanych przez „akowca” było więcej. A na koniec, że Banaś żadną miarą nie mógłby się tak wzbogacić, mając urzędnicze dochody.

Tymczasem Banaś został szefem NIK, najważniejszej w Polsce instytucji kontrolnej. Najpierw był kryształowy i uczciwy, potem już mniej, aż wreszcie politycy partii rządzącej zaczęli mówić o dymisji. Jednak Banaś nie miał ani przez moment zamiaru rezygnować z takiego stanowiska. Dziś to on może skontrolować każdego. Z prezesem na czele. I co mu zrobicie? Politycy PiS dystansują się coraz bardziej. Niedługo okaże się, że oni to Banasia w ogóle nie znali.

Gdy okazało się, że za czasów Banasia w Ministerstwie Finansów urzędowała mafia vatowska, dokładnie tam, gdzie niby z nią walczono, to pojawiło się ważne pytanie. Jakie haki ma Banaś na swoich kumpli z PiS? Roman Imielski w Gazecie Wyborczej zadaje pytanie, które chyba wszyscy dziś mają na ustach:

Kaczyński, Kamiński i Ziobro od dawna musieli wiedzieć o majątku Mariana Banasia i jego biznesowych konszachtach z gangsterami. A mimo to karnie podnieśli rękę za powołaniem tego „krystalicznie uczciwego” człowieka na szefa NIK. Dlaczego?

To już nie jest państwo z dykty, z kartonu, z papieru. To nie jest Polska w ruinie. To jest republika banasiowa. Kiedyś w podręcznikach historii nazwisko Banasia będzie synonimem upadku. Historia nie będzie pamiętać Kaczyńskiego, ani jego przydupasów. Zapamięta Banasia. Czasy, gdy przestępcy zagarnęli państwo.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

4 Komentarze

  1. Ja bym powiedział nawet, że to państwo mafijne. Po Kaczyńskim i pislamie spodziewałem się wiele – mówiąc dość przewrotnie- ale nie aż tego. Nie aż tego.
    Nie wiem, co robią ci wszyscy w PISie, którzy już zorientowali się, że przy pomocy Prezesa kręcą sobie śliczne powrozy na szyję. Albo masowy exodus z tej tonącej łajby się zacznie, albo wszyscy są już tak powiązani z Capo di tutti capi hakami, deliktami i stanowiskami bez odwrotu, że już nie mają jak się urwać z postronka „zwykłemu posłowi”. Ale, im dłużej, tym upadek będzie bardziej spektakularny.

    Przeczytałem czyjś komentarz w necie i strasznie mi się spodobał. Jakoś tak to leciało:
    – skoro ministerstwo kultury walczy z kulturą,
    – skoro ministerstwo środowiska walczy ze środowiskiem,
    – to chyba jest logiczne, że ministerstwo finansów kradnie, nie?
    🙂

    • DOBRE
      ale w istocie należałoby to uzupełnić:

      „skoro ministerstwo sprawiedliwości walczy ze sprawiedliwością,
      a także z prawem,
      skoro ministerstwo obrony walczy z obronnością Polski,
      skoro ministerstwo spraw zagranicznych walczy z pozycją międzynarodową Polski i z jej uprzednio świetną reputacją (skutecznie!),
      a ministerstwo edukacji z edukacją Polaków,
      skoro ministerstwo rolnictwa walczy z rolnictwem i z rolnikami,
      ministerstwo przedsiębiorczości z przedsiębiorczością,
      a ministerstwo gospodarki z gospodarką i z gospodarnością
      ministerstwo energii z energooszczędnością
      itd itp itd

      W zasadzie przez ostatnie 4 lata funkcjonowało tylko jedno ministertwo
      – towarzyszki Rafalskiej.
      To, które rozdawało (NASZE) pieniądze.

      (i udawało przy tym, że to daje PiS)

  2. Republika banasiowa,
    przysłowiowa kałuża,
    misiewicze,
    hejterska kasta,
    gorszy sort, mordy zdradzieckie,
    …….itd itd

    a najbardziej to zohydzenie pięknych słów „prawo” i „sprawiedliwość” – przeistoczenie ich w zbitkę słowną, będącym zupełnym zaprzeczeniem tych pojęć.

    – oto piękny wkład kaczyzmu w w polszczyznę i w )NIESTETY!) historię Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*