Auf Wiedersehen, Frau Krystyna

REKLAMA

Jak grom z jasnego nieba spadła na mnie wiadomość o tym, że polska scena polityczna traci jedną ze swoich najwybitniejszych postaci.

Droga Pani Krystyno !!

Myślę że nie tylko ja nie potrafię w tej sytuacji znaleźć odpowiednich słów, które mogłyby wyrazić ogromną wdzięczność za Pani ośmioletnią posługę poselską. Za niespotykane wręcz zaangażowanie, zapał, energię i żarliwość, z jaką brała Pani udział w obronie polskich spraw, interesów, polskich wartości. Wartości tak mocno przecież zagrożonych przez działalność tego całego lewackiego bydła, niemieckich szmat, bezczelnych zdrajców adoptujących pszczoły, piątych kolumn, wielbicieli kóz, skorumpowanych alkoholików i erotomanów, bogobójców i ćpunów genderowego terroru, zniewiaściałych satanistów w rurkach i różowych baletkach, politycznych kłamców bez właściwości i zdolności honorowej.

Przez osiem ostatnich lat swojego politycznego duszpasterstwa, Droga Pani Krystyno, nieustannie była Pani szkalowana i atakowana. Lewackie łotrostwo nie potrafiło otworzyć swoich mord zdradzieckich, nie obrażając Pani i tych, którzy stojąc po tej samej co Pani stronie barykady, walczyli o prawdziwie wolną i demokratyczną Polskę. O Wielką Polskę ! Chyba tylko Pani wie, jakim cudem była w stanie to wszystko znosić ? Ten niezmierzony, bezgraniczny ogrom hejtu i nienawiści, jaki wylewał się na Panią niemal każdego dnia. Tak za sprawą zdominowanych przez lewactwo portali społecznościowych, jak i antypolskich medialnych szczujni. Aż nie chce mi się wierzyć w to, że Pani kariera polityczna dobiega końca jeszcze przed rozpoczęciem zapowiadanego przez Panią procesu repolonizacji i ucywilizowania mediów w Polsce !?

Pani spokój, opanowanie, niespotykana w naszym Parlamencie (szczególnie po jego lewej stronie) umiejętność prowadzenia rzeczowych dyskusji, wirtuozostwo i maestria z jaką wręcz miażdżyła Pani przeciwników politycznych (będących zarazem wrogami Polski), jednocześnie nigdy ich przy tym nie obrażając były dowodem na to, że chamstwu można się przeciwstawić siłą i godnością osobistą. Wielką tajemnicą pozostaje dla mnie to, jak udało się Pani zachować przy tym swoje wyjątkowo łagodne usposobienie.

To, że wycofuje się Pani z polityki nie musi dzięki Bogu oznaczać, że z dnia na dzień przestanie być Pani niezłomną wojowniczką o polską rację stanu.
Niewykluczone, że z lewacką bandyterką, pogardą dla prawa, państwowych instytucji, tych wszystkich wartości, które bliskie są sercu każdego (pod warunkiem rzecz jasna, że Prawdziwego) Polaka, będzie Pani walczyła w stroju urzędowym Sędziego Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego, co podobno jest Pani niezrealizowanym (jeszcze) marzeniem.
Z kolei według pewnego wyjątkowo nikczemnego i złośliwego ”dziennikarza” będącego przedstawicielem wspomnianych wcześniej antypolskich mediów, już wkrótce może Pani zastąpić innego obrzydliwego lewaka na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich.

Absolutnie pewne jest jednak to, że o Pani Pawłowicz usłyszymy jeszcze wielokrotnie.

Żegnaj Krystyno, Pierwsza Damo polskiego Parlamentu
Chociaż właściwie to chyba Auf Wiedersehen.

 

 

zdjęcie: onet.pl

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

2 Komentarze

  1. I kto te 8 lat temu pomyślałby, że zaawansowana wiekowo, wykształcona prawniczo pani stanie się wręcz negatywnym wzorcem zachowania parlamentarzysty.

Komentowanie jest wyłączone.