Bartofel

REKLAMA

Antoni „Wołajcie Lekarza” Macierewicz załatwił nową fuchę swojemu „pupilowi” Bartłomiejowi.

Otóż Bartofel, który wcześniej podawał czopki w aptece, a potem pajacował w MON-ie i gwiazdorzył w Białymstoku służbowym rydwanem i kartą płatniczą, teraz ma zapierdalać w mediach sortu najlepszego.

Nie wiem, czy szanowne audytorium ma w ogóle świadomość, czym jest TV Republika. W rankingu oglądalności to mniej więcej „jak odwrócisz tabelę Republika na czele”. Misio idzie w tiwi na odpowiedzialny odcinek. Ma rekrutować reklamodawców. Fantastyczny pomysł, chociaż kompetencje Bartofel ma bardziej poważne. Szkoda, że nie mamy u nas NASA bo ja bym tam Misiewicza na najwyższym stanowisku widział. Co prawda, u nas powstała jakaś spółka POLSA, ale produkuje jedynie takie chwytaki do papierków, więc astronauci mogą Jowisza posprzątać. I jeszcze chyba rzepy do skafandrów. To, niestety, nie idzie w parze z aspiracjami Bartłomieja.

Przewiduję następujący scenariusz. Poszło hasło „Misiewicz ma znowu robotę po znajomości anatomii Antoniego”, pismaki robią dym i Misiek znowu nie zdąży porannego espresso opierdolić, bo musi gwintować, podszyfrować rozwiązanie umowy o pracę. Chociaż z drugiej strony w tiwi Republika rządzi Sakiewicz, zwolennik teorii zamachu…

Ale raczej Bartofel znowu się żachnie pod nosem: No to k*** popracowane…

Bartofel
6/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA