Magia poważnych inwestycji…

REKLAMA

Najświeższe doniesienia ze specjalnej strefy ekonomicznej w Świdnicy.

Poważny hajs z budżetu szarpnęła Elwira L. ( inicjały uproszczone, bo Elwirka trochę napsociła). Odebrała bowiem 7 tysiączków tytułem rządowego hitu 500 plus z tym, że jeszcze plus becikowe, ponieważ po zabawie Sylwestrowej powiła najnowszy model potomstwa, wyprodukowany trzy trymestry wcześniej. Inwentaryzacja wykazała u Elwirki czwóreczkę sponsorów, z których każde ma innego tatusia. I to jest bardzo fajne, bo się dzieci nie kłócą o siedzenie na kolankach. Każdy ma swoje o ile oczywiście tatuś, po strzeleniu gola Elwirce, nie podejmie decyzji o grze w innej drużynie.

Ale wracając do meritum. Eluśka przytuliła 7 koła w gotówce i powiedziała, że sobie przeleje. Pracownicy opieki społecznej na drugi dzień pragną ujrzeć beneficjenta i ustalić, czy wszystko jest w porządku. Elwira na przegląd się nie stawiła, co wywołało czarne myśli pracowników opieki społecznej i silne podejrzenie, że doszło do porwania. Pracownik opieki złapał za telefon i jął wybierać prefiks do Elwiry. Kiedy się dodzwonił, uznał zrazu, że odebrał ktoś w Nepalu albo Hondurasie. Dialektycznie piekielna kuchnia Elwiry L. można by rzec. W tej sytuacji nie było czasu na picie kawusi i nadgryzanie ptysia. Trza było interweniować natychmiastowo i osobiście.

Po przybyciu na miejsce aspirant z MOPS-u ogarnął pinglami, że na dziedzińcu bardzo wzruszająco bawi się trójeczka starszego potomstwa Elwirki. Ciśnienie opadło, gdyż trzy piąte rodziny zostało odnalezione. To utwierdziło pracownika socjalnego, że oglądając Malanowskiego i prenumerując „Kobrę” czynił słusznie. Postanowił wbić jeszcze do Eluśki na kwadrat, ogarnąć, czy z najmłodszym oseskiem jest, mówiąc kolokwialnie, wszystko halo. Po uruchomieniu kołatki, drzwi z rozmachem uchyliła bohaterka dzisiejszej opowieści i bardzo dobrze, że trzymała się klamki, bo choreografia wypisz wymaluj jak na premierze w Teatrze Dramatycznym.

Elwira wizualnie wyglądała jak kobra, reagująca na melodię. Widok przecudny i bardzo wzruszający. W tle kwilenie prosto ze spacerówki, a na kredensie flaszka z trunkiem napędzającym Elwirkę. Aspirant z MOPS-u zawezwał milicjantów, aby sprawdzić jaki jest wynik u Elwiry w krwiobiegu. Zawodniczka oczywiście była po rozgrzewce, więc już w pierwszej serii jebnęła trzy promyki i to tak na lajcie bez spiny. Milicjanci postanowili odtransportować gwiazdę do izby wytrzeźwień celem odparowania. Drobiazg natomiast został pod opieką sąsiadów.

Po odparowaniu Elwirka wróciła na łono rodziny i nie ma żadnych przeciwwskazań do jej opieki nad potomstwem. Dostanie pewnie depeszę z MOPS-u z sugestią, aby przy dzieciach tankowała raczej w drinkach. Więc full happy end

Magia poważnych inwestycji…
19/4.6

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

3 Komentarze

Komentowanie jest wyłączone.