Dorwać Małego…

REKLAMA

Czyli jak najbardziej zbliżyć się do poziomu prezentowanego przez absolutnego CHAMpiona w dziedzinie rzucania obelg w kierunku wszystkich myślących inaczej. Płomienną mowę Prezesa PiS bez żadnego trybu, ale za to w sposób oczywisty noszącą znamiona ciężkiej choroby psychicznej znamy już wszyscy. Sprowokowany „haniebnymi” słowami Borysa Budki o szacunku dla trójpodziału władzy jaki cechował prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Jarosław zwyzywał wszystkich znajdujących się po jego lewicy od morderców, kanalii i zdradzieckich mord. W ciągu kilku ostatnich dni widzieliśmy to w wielu stacjach telewizyjnych pewnie kilkadziesiąt razy. Zwłaszcza w tych ”antypolskich”, z którymi to rychłe rozprawienie się już obwieściła wiecznie nienażarta prof. Krystyna Pawłowicz. Ta sama, która w celu złapania plusa u Prezesa, w trakcie trwania obrad Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, wachlując swoją przesympatyczną facjatę kazała posłankom i posłom partii opozycyjnych ,”tak jak Prezes powiedział” pozamykać swoje zdradzieckie mordy. Pani Profesor już od dawna „gra w tej samej lidze” co Przyszły Emerytowany Zbawca Narodu. Podobny ”poziom” za wszelką cenę starał się osiągnąć wicechodzący deficyt intelektualny, Pan Jarosław Zieliński. Na swoim twitterze postanowił odnieść się do obywateli manifestujących swoje niezadowolenie ze sposobu, w jaki partia rządząca ”uzdrawia” polski wymiar sprawiedliwości. Zrobił to jednak w mało oryginalny i dobrze już wszystkim znany sposób, bo używając określeń komuniści, złodzieje, esbecy i łotry. A to wszystko już przecież było. I to wielokrotnie. Ale z drugiej strony czy po kimś tak ograniczonym umysłowo należy się spodziewać czegoś bardziej kreatywnego? Do tego jeszcze pozwolił sobie na jakiś bełkot o granicach hipokryzji.

Do sięgającego poziomu kloaki języka, którym w stosunku do obywateli posługują się niektóre Jaśnie Panie oraz niektórzy Jaśnie Panowie z Sejmu RP zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Przestało to już chyba robić większe wrażenie na kimkolwiek. Znacznie spokojniej, grzeczniej, nieporównywalnie bardziej kulturalnie było w drugiej izbie polskiego Parlamentu. Póki pyska nie otworzył pisowski senator, Szanowny Pan Waldemar Bonkowski. Sposób w jaki ten bufon odnosił się do protestujących był godny nawet samego ”Wielkiego” Wodza. Pan Senator pod sądami dostrzegł tylko stare upiory bolszewickie, oczadzonych oraz ubeckie wdowy. I ”pożyteczne idioty też tam chodzom (napisane celowo)”. Niepojęte, że ten burak mający wyraźne problemy z posługiwaniem się językiem polskim w stopniu komunikatywnym jest jednym ze stu członków tzw. Izby Wyższej polskiego Parlamentu.

Nie jest jak mi się wydaje nieuprawnionym twierdzenie, że w każdym ugrupowaniu politycznym zdarzają się ćwierćinteligenci, pospolite głupki, błazny, tumany, zakute pały, nieuki, ignoranci, ludzie gardzący drugim człowiekiem czy zwykłe wulgarne chamy. Ale jak to jest, że w partii rządzącej stanowią oni większość kwalifikowaną? Skąd oni biorą tych wszystkich Pawłowiczów, Tarczyńskich, Szyszków, Błaszczaków, Waszczykowskich, Kempów, Czarneckich, Brudzińskich, Suskich, Zielińskich, Piętów czy innych Bonkowskich? Polityków Prawa i Sprawiedliwości nie trzeba nawet nagrywać na żadne taśmy u Sowy, czy innej Kaczki i Przyjaciół. Oni taki rynsztokowy język prezentują na co dzień. Także z mównicy sejmowej. I co najbardziej przerażające nie tylko w stosunku do siebie nawzajem, ale przede wszystkim w odniesieniu do tych, których nie udało się im kupić za 500 +, ani przekonać bredniami o reformie sądownictwa, równości wobec prawa, końcu państwa teoretycznego, walce z nepotyzmem, wstawaniu z kolan czy wzroście znaczenia Polski na arenie międzynarodowej.

 

zdjęcie: www.press.pl

Dorwać Małego…
13/5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

2 Komentarze

  1. Jestem mocno starsza pania,moge wiec bez zadnych podtekstow powiedziec Panu,kocham Pana,Panie Bartku.Dziekuje za wspaniale poczucie humoru i trafne analizy sytuacji politycznej w jakiej sie znalezlismy.Mysle,ze obsmiewanie tego lepszego,kaczego sortu,jest jedna z lepszych metod walki z nimi.Przesylam serdeczne pozdrowienia z zielonej Wyspy.Duzo zdrowia!

  2. Serdecznie Pani dziękuję Pani Barbaro za miłe słowa. Ja również życzę Pani bardzo dużo zdrowia. I proszę odwiedzać nas tutaj częściej.

    Ale miałbym do Pani jedną gorącą prośbę. Czy w związku z tym, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu minut, byłaby Pani w stanie przyjąć u siebie jednego uchodzcę z Polski? Facet lada dzień będzie uciekał przed represjami ze strony „Wielkiego” Wodza po tym, jak awarii w niezwykle ważnym momencie uległ jego długoPiS? Facet nazywa się Andrzej (od kilkudziesięciu minut, wcześniej był Adrianem) Duda i ma naprawdę mocno przechlapane. Ma co prawda sporo za uszami, ale ludziom, zwłaszcza w obliczu tak wielkiego niebezpieczeństwa należy przecież pomagać bez względu na wszystko!

    Wszystkiego dobrego Pani Barbaro. Pozdrawiam serdecznie!

Komentowanie jest wyłączone.