Przegląd tygodnia

REKLAMA

Łzy wzruszenia zalewają mi ekran. Małgorzata Kożuchowska vel Hanka Mostowiak (wzięła udział w nieudanej kampanii „Zauważyłaś karton na drodze- zatrzymaj się i żyj!!!”) jest w pytkę rodzinna że o religijności się nawet nie zająknę. Gosia podkreśla, że dzięki Panu tylko zdołała urodzić w wieku dojrzałym. Ateistki w tym wieku mogą z włóczki produkować skarpety dla wnucząt a tu proszę jak dzięki modlitwie można strzelić z maciczki. Co prawda nie mogę opisywać precyzyjnie aktu prokreacji, bo regularnie donosi na mnie jakaś sierota której starzy naopowiadali legend o bocianach i dostaje od fejsbuka informacje o niestandardowych zachowaniach. Grunt kurwa że Sklepowicz zachował standardy.

Wracając do Gosi. Jest silnie dumna z taty który na bułeczkę wrocławską zarabia pitoląc farmazony w medialnej szkole padre dyrektora Tadeusza. Malutka dygresja odnośnie papcia Rydzyka. Ktoś a zapewne jakiś jebany satanista zakosił z książeczki SKO pół bańki należące do samego ojdyra. Obyś się skurwysynu smażył w piekle za kradzież forsy która miała być przeznaczona na zakup, wyżywienie oraz przeglądy weterynaryjne osiołka którym Tadeusz zamierzał dojeżdżać wraz z boysbandem na koncerty do Częstochowy, Lichenia oraz Rokitna. Teraz zapewne tata Małgosi będzie pobierał wynagrodzenie wypłacane w dobrym słowie. Dobrze, że Gocha jest dumna z ojca za mega dobry kontakt ze studentami i mega chujowy z rzeczywistością.

Popek chce zostać posłem. Mam ogromny żal do Pudziana za to, że wyrządził takie zajebiste spustoszenie w makówie Pawełka. Wcześniej co prawda nie było cudownie, bo Popuś się zaciął lekko przy goleniu i farbki zamiast wlać do wiaderka wtłoczył sobie do oczu, ale nie było pomysłów żeby się zatrudnić w burdelu. Elektorat Popusia jest twardy co oczywiście udowodnił kiedy Pawełek przegrał walkę. Elektorat przeprowadził wtedy aranżację wnętrza hali gdzie odbywały się zawody w praniu po mordach. Sam się ucieszę z ewentualnego wyboru Popka na posła, bo może w końcu Kuchciński dostanie wpierdol.
Krzywo na linii Madzia Mołek- Gosia Rozenek. Panie sobie jadą lekko po rajtuzach, bo pierwsza wie ile druga ma lat a tamta wali ściemę, że dopiero w przyszłym roku idzie do pierwszej komunii świętej. Dwa lata temu sęki wyszły, ale teraz znowu jest kwas. Gosia wpadła do TVN-u zareklamować książkę czy tam poradnik „Ślub marzeń”. A Mołkowa tylko na to czekała i od razu z paszczą „Czy ukaże się periodyk Rozwód jak z bajki?”. Zadyma jak ta lala. Gocha namawia Radka, żeby ten pogadał z Majewskim aby ten z kolei dopierdolił Mołkowej taki abonament w Plusie, że się nie pozbiera

Przegląd tygodnia
6/4.5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA