Złośliwość Tuska nie ma granic!

REKLAMA

Nikogo nie trzeba przekonywać o tym, jak wyjątkowo podłym i złośliwym człowiekiem jest były Premier Rzeczypospolitej Polskiej Pan Donald Tusk. Facet nie przepuści żadnej okazji do tego, aby stać się przyczyną dyskomfortu psychicznego Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Jednak ostatnio Donald Tusk zachował się w sposób wyjątkowo haniebny. Nawet jak na niego. Przyjął bowiem od Prezydenta Adriana Dudy zaproszenie na jutrzejsze obchody Święta Niepodległości. Jakim prawem?! I dlaczego akurat teraz? Otóż Przewodniczący Rady Europejskiej z całą pewnością jest na bieżąco informowany przez swoich kolegów – donosicieli z Platformy Obywatelskiej o tym, co dzieje się na linii Jarosław Kaczyński – Adrian Duda. Zapewne więc ma też świadomość tego, że relacje Pana Prezesa ze swoim podwładnym nie są w ostatnim czasie idealne. Adrian nie wszystko już podpisuje, czasem nawet zdarza mu się coś odpysknąć w kierunku obozu ”Dobrej Zmiany”. W ostatnich dniach otoczenie Adriana publicznie żaliło się na zachowanie Posła Prokuratora Stanisława Piotrowicza, że ten przez kilka dni ignorował zaproszenie od prezydenckiego ministra do rozmów na temat reformy Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Gdzieś w przestrzeni medialnej przewijała się plotka, że Adrian miał czelność zażądać natychmiastowej dymisji Ministra Obrony Narodowej! I to w chwili, kiedy ten jest przecież już tylko o krok od udowodnienia ponad wszelką wątpliwość, że dnia 10.04.2010 roku na pokładzie Tu – 154M doszło do eksplozji!
Donald Tusk postanowił najwyraźniej wykorzystać nadarzającą się okazję, żeby jeszcze bardziej ten konflikt zaognić. Prezes na wiadomość o tym, że Przewodniczący Rady Europejskiej jednak skorzysta z zaproszenia Adriana i weźmie udział w obchodach, a dodatkowo jeszcze za zgodą Kancelarii Prezydenta dopuści się czynu, polegającego na złożeniu wieńca przed Grobem Nieznanego Żołnierza, musiał zapewne zażyć solidną dawkę leków uspakajających. Dla osłabionego ostatnio walką z jakimś paskudnym wirusem organizmu Prezesa, było to dodatkowo niekorzystne. Zamiar wpędzenia do grobu Wielkiego Wodza jest tutaj aż nadto widoczny.

Niepojęte jest, że aż tyle uwagi poświęca się temu, że obecny Prezydent zaprasza (jak co roku przecież) byłego Premiera na obchody Święta Niepodległości. Kretynizmem jest też doszukiwanie się w przyjęciu tego zaproszenia chęci wykorzystania przez Donalda Tuska ”dobrej woli” Prezydenta do własnego, politycznego celu. Przecież w trakcie kiedy wszyscy pasjonują się ”pięknym gestem” jaki w kierunku Donalda Tuska wykonał Adrian Duda, na wniosek zatroskanego o jakość pracy sądów Zbigniewa Ziobro przesunięte zostaje 150 milionów złotych z tychże sądów na prokuraturę, ten sam Minister Zero za pomocą faksu robi czystki w śląskich sądach, a podkomisja smoleńska otrzymuje kolejne miliony z naszych podatków po to, żeby w roku 2018 nadal robić z Polaków kretynów, pieprząc o zarejestrowanych eksplozjach i innych sztucznych mgłach.

 

zdjęcie: natemat.pl

Złośliwość Tuska nie ma granic!
26/4.5

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

8 Komentarze

  1. Ty pisowski palancie.Tusk został oficjalnie zaproszony na obchody.A może miał się pytać kaczora czy wolno mu przyjechać?
    Tusk byłby frajerem gdyby nie utarł nosa kurduplowi.Jeszcze przyjdzie czas że kurdupel będzie spierdzielał przed Tuskiem nie tylko do Krakowa.Boli co?

  2. Mnie Pana tekst rozbawił. Pełno w nim subtelnej złośliwości. Mocno mnie rozbawił. Krytyka na poziomie. Zauważyłam, że nie wszyscy go zrozumieli. Proszę się nie przejmować. Musi się Pan ubrać w grubą skórę będąc aktywnym na portalach społecznościowych. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*