Dwanaście miesięcy

REKLAMA

Rok… Dwanaście miesięcy… Tyle czasu potrzebował rząd PiS, by zohydzić siebie, swoje rządy, swoją partię, swojego prezesa, pieski prezesa, podnóżki prezesa i wszystko, co robi. Rząd PiS uznał, że skoro naród syty 500+, to naród będzie niczym pokorne ciele, co dwie matki ssie. Okazuje się, że to za mało, by naród godził się na wszystko, by naród biernie się przyglądał niszczeniu ojczyzny, by naród siedział cicho.

Nasuwa się pytanie, czy PiS wyciągnie odpowiednie wnioski w tego, co się dzieje aktualnie? Nie sądzę… PiS tworzą ludzie żądni zemsty (prezes), żądni władzy, posad, kasy, ale nie mający zielonego pojęcia o tym, jak należy rządzić państwem. Już zaczyna się umniejszanie rangi wczorajszego Czarnego Protestu, określanie go jako „kpiny”, jako „wydarzenia marginalnego”. Ludzie PiS są tak otumanieni – sama już nie wiem czym, bo może to wyłącznie głupota, ignorancja, bez jakiegoś drugiego dna – że nie uczą się na błędach i pewnie jeszcze nie dopuszczają do siebie myśli, że właśnie przegrywają kolejne wybory. Przegrywają pod sztandarami chamstwa, buty, pychy, bezczelności, „misiewiczowania” Polski, idiotycznie rzucanych słów i ubliżania Polakom, myślącym inaczej niż oni. 500+ nie wystarczy, by wygrać kolejne wybory. Tym bardziej, że żaden kolejny rząd tych 500+ nie zabierze – pewnie zmodyfikuje przepisy w racjonalny sposób, wprowadzając próg wysokości dochodów, co, moim zdaniem, będzie najlepszym rozwiązaniem. PiS będzie brnęło dalej, żeby jak najwięcej uszczknąć dla siebie, kosztem całego państwa, całego narodu. Pozostawi po sobie dymiące pogorzelisko, ale odejdzie. W niesławie i oby Polacy wyciągnęli z tych haniebnych rządów jak najlepszą lekcję.

My, Polacy… My, Naród… Podnosimy głowy. Może nie wszyscy, ale podnosimy. Bo ja to tak widzę… Jak w filmowym kadrze… Widzę walczących o demokrację, stojących z opuszczonymi głowami… najazd kamery… głowy podnoszą się, w oczach widzę gniew i pięście wyciągane do przodu… Stoją lekarze z opuszczonymi głowami… najazd kamery… głowy podnoszą się, w oczach gniew i podnoszą zaciśnięte w pięść dłonie… Stoją rolnicy, stoją nauczyciele… Stoją kobiety… podnoszą głowy… nie, w ich oczach nie ma złości, jest wściekłość… one nie zaciskają pięści, one pokazują środkowy palec rządowi-nierządowi. Rządowi, który z nich szydzi, który z nich kpi, który je obraża, nazywając ich protest zabawą, a je same morderczyniami. Rząd nie rozumie, że kobiety nie walczą o prawo do zabijania, ale o prawo do decydowania o samej sobie. O prawo, które teraz jest zagrożone. Nawet, jeśli to prawo nie zostanie im odebrane ostatecznie, bo rząd PiS będzie to wszystko przeciągał w czasie, to i tak poczuły się zagrożone. Walczą nie tylko o siebie, ale również o kolejne pokolenia kobiet w Polsce.

Mam świadomość, że rząd PiS nie otrząśnie się z obłędu, w jaki popadł i w jaki wciąga Polki i Polaków. My, Polacy, nie klęczeliśmy na kolanach przed Unią i resztą świata. Pochyliliśmy jednak głowy po ostatnich wyborach. I nie wobec Unii czy świata ale wobec tego, co zaczęło dziać się w Polsce po wygranej PiS. Nie musimy wstawać z kolan, choć PiS pewnie by nas chętnie widziało na kolanach przed prezesem i partią. Polacy muszą jedynie podnieść głowy… Podnoszą… Oby skutecznie…

Teraz kolejna walka… Walka o polskie szkoły… Nie liczę, że PiS zyska świadomość, że reforma szkolnictwa jest bezsensowna i że pieniądze, które zostaną zmarnotrawione i wyrzucone w błoto na zmiany, które niczego nie zmienią i które mają służyć przede wszystkim indoktrynacji młodego pokolenia, należy wykorzystać na ulepszenie tego, co już mamy. Tym bardziej, że PiS nie wygra kolejnych wyborów i zostawi polskie szkolnictwo wybebeszone, rozgrzebane i chaotyczne. Nie dokończy tego, co zamierza. A sprzątanie po nich będzie wymagało czasu i rozsądku następców.

Dla Polski najlepsze byłoby, gdyby obecny rząd podał się jak najszybciej do dymisji. Większej ruiny Polska nie potrzebuje. Na razie to marzenie. Warto jednak pomyśleć, by w kolejnych wyborach jak najmniej ludzi z PiSu pozostało u koryta. Ci ludzie powinni zniknąć całkowicie z polityki. Są złem.

A na koniec… Kobiety i dziewczyny, brawo! Pokazałyśmy, że choć kobieta „słaba płeć”, to ma w sobie coś więcej niż seksapil i potrafi tupnąć nogą. Na razie ostrzegawczo 😉 Panom, którzy dołączyli, dziękujemy 😉 Panowie, uczcie się od Pań 😉

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

1 Komentarz

  1. Byłem trochę pomóc, bo wiem, czym zakaz aborcji, badań, antykoncepcji się skończy. Sam byłem mężem kobiety (umarła, niestety) dla której zajście w ciążę byłoby wyrokiem śmierci. Zostaje jeszcze próba zamknięcia in-vitro (projekty są w sejmie), wycofanie antykoncepcji awaryjnej z aptek (dzięki Radziwiłł!) i całkowity brak jakiejkolwiek edukacji seksualnej w szkołach i domach. Mnie samego w latach 90tych próbowano przekonać na lekcjach PDŻ, że jedyną słuszną metodą zabezpieczeń jest kalendarzyk. Na szczęście miałem ogarniętych rodziców, którzy wyjaśnili mi co i jak, zanim hormony zaczęły szaleć.

Komentowanie jest wyłączone.