Wojna domowa w PiS? Będą trupy?

REKLAMA

Co się dzieje? Kto jest w stanie to zrozumieć?
Gdy PiS wygrał wybory, a Antoni Macierewicz został Ministrem Obrony Narodowej, jego prawą ręką stał się pomocnik aptekarski z Łomianek, dwudziestosześcioletni Bartłomiej Misiewicz, człowiek bez doświadczenia, bez wykształcenia, bez ogłady. Leą ręką stał się jeszcze młodszy Edmund Janniger o wyglądzie ucznia klasy szóstej. Na dodatek mający obce obywatelstwo. Już wówczas śmiechu było co niemiara.
Janniger co prawda zniknął, ale Misiewicz stał się oczywistym pupilem ministra. Sprawiało to wrażenie jakby Macierewicz nie mógł odmówić swojemu protegowanemu żadnej zabawki. Chcesz Bartku medal? Masz dziecko medal! Chcesz radę nadzorczą? Ależ proszę drogi chłopcze!
Tymczasem Kaczyński już parę razy dawał do zrozumienia, ze pozycja Misiewicza mu się nie podoba. Zwykle po takim wywiadzie prezesa, napomniany publicznie akolita natychmiast zmieniał swe decyzje lub postępowanie, nawet Szydło czy Duda. Ale nie Macierewicz.
Wczoraj Kaczyński wypowiedział się na ten temat wyjątkowo jasno. A dziś Macierewicz pokazuje prezesowi figę i grozi prokuratorem krytykom Misiewicza. Najciekawsze, ze nie odnosi się wcale do huczących plotek na temat homoseksualnego podrywu w Białymstoku, wykorzystywaniu służbowego auta ani innych ekscesów Misiewicza. Odnosi się wyłącznie do rzekomego fałszywego profilu na Facebooku, gdzie ktoś w imieniu Misiewicza obsobaczył generała Skrzypczaka. Skrzypczak zresztą wyleciał na zbity pysk następnego dnia po tym, jak skrytykował Misiewicza.
Dziś coraz głośniej wszyscy mówią o wojnie w PiS. Czy prezes Kaczyński zmusi wreszcie Macierewicza do posłuszeństwa? Czy to Macierewicz uciszy prezesa? Czy Macierewicz ma haki na Kaczyńskiego? A może to Misiewicz ma haki na nich obu? Jeśli wybuchnie wojna domowa w PiS, to nikt nie będzie brał jeńców. Może wybuchnąć chyba największa afera od tysiąca lat.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

2 Komentarze

  1. Typowa wojna kochanków. Zdradzeni lub porzuceni, będą się miotać do zatracenia. Nikt z tej wojny nie wyjdzie cały.

  2. czyli pytanie brzmi: która stara ciota ma większe haki na druga stara ciote? bo ze misiewiecz to parówa i co to słowo znaczy to tłumaczyc nie trzeba. otóz z mojej wiedzy wynika ze to stara ciota macierewicz ma haki na przerażonego gnojka kaczora i prędzej albo później kaze mu sie je…ć! mam nadzieje że się wtedy pozabijają. albo przynajmniej łby pourywaja bo ze zaden nie bedzie grał czysto ani używał fair play o tym nikogo przekonywać nie trzeba . a cała ta pis chołota podzieli się na 2 obozy . jedni beda bronić swojego śmiesznego kurdupla, drudzy staną po stronie tego drugiego psychicznie chorego. ale jest nadzieja że dzieki temu się to rozp….rzy 🙂

Komentowanie jest wyłączone.