Kij ma dwa końce

REKLAMA

Kij ma dwa końce

Prawicowa gazetka z wielkim oburzeniem zagrzmiała wielkim tytułem:

Skandaliczne zachowanie lewackiego kelnera. Odmówił obsługi klientom. Powodem były ich poglądy pro-life

Okazało się, że kij ma dwa końce i ten drugi koniec właśnie mocno trzepnął w pusty łeb naziolskich prolajfów. Kilka lat temu była głośnia sprawa drukarza, który odmówił wydrukowania plakatu ponieważ uznał, ze treści związane z LGBT są niezgodne z jego sumieniem. Ponieważ oficjalnie dyskryminacja jest zabroniona, został skazany na podstawie art. 138 kodeksu wykroczeń: „Kto zajmując się zawodowo świadczeniem usług (…), umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Jednak kolesie z narodowo-katolickiego kółka różańcowego myśleli długo i wymyślili. Skoro nie można zmusić sądów, by olewały literę prawa, to można zmusić Julcię P., kucharkę prezesa, czasem zwaną przewodniczącą Trybunału Konstytucyjnego. I ów pisowski TK uznał, że ten artykuł 138 KW jest niezgodny z Konstytucją.

Oczywiście prawnicy przewidywali, że takie postawienie sprawy może mieć konsekwencje uderzające również inne osoby. I tak się stało. Kij ma dwa końce i zlał teraz ćwoków spod znaku pro-life. I dobrze.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*