Jak nie popada – będzie susza

REKLAMA

Jak nie popada - będzie susza

Nie tylko gospodarczo jesteśmy potęgą. W służbie zdrowia też przodujemy i to można powiedzieć zdecydowanie. Już jest więcej ozdrowień niż zachorowań. Zasługa ministra zdrowia. Wiadomix. Szumcio jakieś dwa lata temu udzielił wywiadu i tam był rozpytywany przez pismaka na okoliczność szpitalnego wyżywienia. Czy smaczne, czy spełnia normy, czy nie spierdala z talerza. Szumcio powiedział że mu to koło jarka lata i generalnie to jest sprawa dyrekcji szpitali, a nie ministra zdrowia i jak dyrektor szpitala ma ochotę na dogadzanie pacjentom, to niech w gabinecie montuje indukcję turystyczną i pitrasi potrawy świata i okolic. Ale Szumcio dodał, iż z własnego doświadczenia wie i pamięta, że im bardziej paskudne koryto w szpital,u tym więcej medycznych sukcesów, bo pacjenci się wypisują do domu w obawie przed głodowym zgonem albo zacieśniają więzi z familiadą, która targa do szpitala garmażerkę niezbędną do utrzymania funkcji życiowych. A powszechnie wiadomo że szybka wypiska to zaoszczędzony hajs, który można spożytkować na coś ważnego.

I bum. Na przykład na maseczki. I tak właśnie zrobili, minister zdrowia z Krzywoustym, ministrem ministrów. Zamówili w Chinach chyba ze siedem milionów maseczek dla personelu medycznego. Wynajęli największy samolot transportowy żeby się nie pierdolić w tańcu z jakimś szybowcem i witali na Okęciu kartony z towarem uroczyście. Ale wiadomo, że każdy sukces rządu jest nie w smak Michnikowi, który za to że się jąka wyżywa się na Jarku. Ten wysłał swoich pismaków na umowę zlecenie i zaczęli węszyć jak posokowce. I wyniuchali mianowicie, że towar przyleciał ładnym aeroplanem, ale kontrahenci lubujący się w konsumpcji Azorów, zapomnieli dokooptować certyfikaty und atesty. Krzywousty wykręcił odpowiedni prefiks i tam lekko towarzystwo w Azji opierdolił. Po polsku to nie zatrybili, że są braki w dokumentacji. Na ten sam numer zrobili również jankesów, ale Trampek nie chciał robić rympału i machnął grzywką. Towar poszedł do kosza. U nas od razu z Okęcia na szpitale, no ale nie bez przyczyny jesteśmy gospodarczą potęgą, przez duże „Ę”. Do kosza nie wywalamy. A jak personelowi zaczną wyrastać gałęzie na czołach to nikomu korona z głowy nie spadnie.

Zresztą kadry medycznej zacznie wkrótce przybywać, bo od poniedziałku otwarcie żłobków i przedszkoli. Z obostrzeniami. Zabawa co dwie godziny, odstępy minimum 2 metry, leżakowanie w systemie trzyzmianowym. Służba zdrowia w związku z tym na braki kadrowe narzekać nie będzie. Panie doktorze proszę wytrzeć mleko spod nosa i zaczynamy operować. Oprócz zarazy jest inny, nie mniej istotny kłopot. Susza. Jak sam Jarek. W związku z tym podwładny naczelnika, Adrian, jebnął się w tournee po gminach, żeby rolników uświadamiać. Diagnoza jasna i klarowna. Panowie jak nie popada, to będzie susza. Takiego wizjonera lud potrzebuje. Dlatego Maliniak ma 60% w sondażach. Reszta kandydatów uprawia jakieś rozkminki z kosmosu, pierdolą o konstytucji i innych banialukach. A u Adriana krótko. Jak zje, to się zesra. Nie dziwota że prowadzi w rankingach jak ongiś Wojtek. I co najważniejsze postuluje o wzrost kwoty zasiłku dla bezrobotnych, a więc dba o swój elektorat. Mało tego!!! Na Fejsbuku urządza Q&A i się z wiarą ustawia na karkówkę. Jakiś Janusz zaprasza Adriana na rożen, a Maliniak od razu rozkminił że ma dostarczyć napoje chmielowe. Gdybym taką ofertę wystosował do Kidawy-Błońskiej albo do Kosiniaka-Kamysza to byłbym zbanowany dożywotnio 😜

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.