Jest zajebiście

REKLAMA

 

Z przykrością zawiadamiamy, że premiera „Dupniaka 2”, na skutek okoliczności tzw. obiektywnych, została przesunięta na dzień 25.03.2020. Sami państwo rozumiecie: zakaz urządzania imprez masowych. Zamiast tego dziś program skromniejszy, aczkolwiek bardziej aktualny.
Wykona go gościnnie Teatro Nacional de Venezuela za swoją divą, uwaga, uwaga, słynną:
Adoraciόn Ciporiano de la Santisima Trinidad Ruiz la Palma!

Zapraszamy!

 

ŚPIEWOGRA XI

„Szefowa kampanii”

Witaj ulubiony Synowcze!

Piszę do Ciebie szczerze zaniepokojony, co się tam u Was w tej Warszawce dzieje. U nas, na prowincji, to – jak się pewnie domyślasz – spokój i nieruchawość nawet. Stąd i dziwota tu po ludziach, co to się tam u Was wyprawia.
Ziemianie u nas patrzą, czy też tego pyzatego parweniusza znowu plebs na stanowisko wyniesie, a wierzaj mi, że bym i nawet zaskoczony nie był, tak to ten świat na psy był ostatnio zeszedł.
Je ne comprends pas tego, co się teraz dzieje. Ty tam uważaj na te zarazy i plagi, bo to powietrze się roznosi. Teraz ta jakaś… no ta… szefowa kampanii… To nie ją ten drugi parweniusz – Kamiński czy Kaczyński, już nie pomnę – nazwał „małpą w czerwonym”? Imaginuj sobie młodzieńcze – takie nazwisko! Turczynowicz to nie wiem, ale Kiryłło! Jeśli to Z TYCH Kiryłłów, to wstyd dla rodziny wielki.
Gryzie mnie okropnie upadek obyczaju. Byle pajac i imbѐcile dorobi sobie herb Korwin i plami jakimiś dureństwami. Ad rem jednak: żeby Cię tam jaka małpa nie pogryzła, bo się co jeszcze na Ciebie, mój miły, przeniesie. Możesz być au courant bez przestawania z tym plebsem, w końcu po coś wymyślono telefony, do których, o dziwo, nawet ja w końcu się przekonałem.
Wierzaj, zęby zjadłem na unikaniu ludzi niehonorowych. Abyś się potem nie gryzł w język, nie gadaj z motłochem za wiele, a za próg nie puszczaj, sam w czworaki nie leź.
Ślę wyrazy uroczej Małżonce i dziatkom.

Twój oddany stryj
Atanazy Wzdręga – Bujnicki

 

ŚPIEWOGRA XII
„Film katastroficzny”

Miejsce akcji: restauracja „Sowa i przyjaciele”
Czas: marzec 2016
Występują:
Producent – P
Scenarzysta – S

 

S: Cześć.
P: No cześć.
S: Brać ośmiorniczki?
P: Odradzam ścierwo. Schabowego weź.
S: Jak leci?
P: Jak krew z nosa. Weź przestań. Co dla mnie masz? Tylko nie kolejna komedia romantyczna z Karolakiem. Portfolio muszę podrasować, rozumiesz, kasa na razie jest.
S: No i ja o tym właśnie. Popatrz, czego się w Polsce nie kręci.
P: Prawie nic się nie kręci, kurwa.
S:Tak, ale tak naprawdę to nikt nie nakręcił filmu katastroficznego.
P: Zwariowałeś? Ty wiesz, ile to kosztuje? Znów ma być gumowa katastrofa jak w „Czarowniku”?
S: „Wiedźminie”.
P: Czy tam „Wiedźminie”. Za drogo i efekt niepewny.
S: Chyba, że zrobisz kameralny thriller. Posłuchaj, ja wiem, że to brzmi…
P: …jak klapa…
S: …ale otwórz umysł.
P: Znów się z jakimś couchem zadajesz, co?
S: Przestań. Jak się zrobi reklamę, to się może udać. Nisza jest.
P: No i co to będzie za katastrofa? Oprócz finansowej rzecz jasna?
S: Na razie początek mam. Nim przyjdzie trzęsienie ziemi, tsunami i takie tam, najpierw zaraza, jak w Biblii. Rozumiesz, jak plagi egipskie zbudzone nieprawością społeczeństwa. Ta zaraza z Indii na przykład…
P: …albo z Chin…
S: Albo z Chin. Nieważne. Patrz: pierwsza mocna scena – najazd na długopis prezydenta. W Polsce jak zwykle burdel, idzie zagrożenie, a u nas debaty o krzyżu na koronie, IPN-y, żołnierze wyklęte, sruty – pierduty. I prezydent, w przeddzień ogólnej pandemii wywala z budżetu resztki forsy na jakąś głupotę. Taki wiesz, a rebours amerykański film. Na jakąś mierzeję albo coś, tuż przed katastrofę, rozumiesz.
P: Eeeee, coś głupszego byłoby lepsze. O, na telewizję na przykład mógłby to dać.
S: Dobrze kombinujesz! Idą wybory, kasa idzie bokami na te partyjne cele i na różne przekręty, a tu: jebut! – i zaraza jak w XIV wieku!
P: Ja wiem… Charakteryzatora dobrego mam… Mógłby wrzody statystom wymalować…
S: No widzisz!

 

A teraz czas na zwyczajowy ostatnio rebus:

Przypominam, odgadujemy, co to za polityk.

Z góry odrzucamy liczne sugestie (pozdrowienia dla fanklubu z Kobierzyna!), że i ten rebus, jak poprzednie, jest zbyt łatwy.
Pewnie to i prawda, ale, niesieni duchem czasów, stawiamy na rozrywkę masową, niczym TVP.
Niechże i „suweren” coś z tego ma.
Tradycyjnie dla bystrzaków przewidziano nagrodę. Jest nią szablon krawiecki militarnego, brunatnego kombinezonka, w którym nasz p.o. prezydenta występuje na mrożących profesjonalizmem konferencjach dotyczących koronawirusa.
Po nagrodę prosimy zgłaszać się pod adres:
Bohaterów Smoleńskich 13
Berdyczów
Nagrody do Berdyczowa zostaną przekazane drogą piezoelektryczną łączem internetowem.

 

A teraz clou i gwóźdź programu, czyli – co prawda nie z Milanówka – jednakże ballada, pt.:

 

Jest zajebiście

 

Tak dobra zmiana, że wręcz magicznie,
W rok się zrobiło wprost orgiastycznie.
Wszak to dlatego głosowaliście,
Aby tak było tu zajebiście.

Wychodzi premier w błogim nastroju
Orzec – w rozwoju nie ma zastojów.
Nos aż go swędzi, jak widzieliście,
By opowiadać: „Jest zajebiście!”

Może niech lepiej go nie dotyka,
Bo to jedyna profilaktyka:
Wirus się mnoży iście ogniście –
A masek nie ma. Jest zajebiście.

„Wstaliśmy z kolan”, zatem Europa,
Nie respirator – prędzej da kopa.
To „patryjoci” wymodliliście,
By zdychać z dumy. Jest zajebiście.

Nie ma paniki, są możliwości
Wszak to Europa dziś nam zazdrości;
Powie Holecka to uroczyście,
Że jeszcze nigdy tak zajebiście.

Godna uznania duma Polaka,
Więc jej opłaca się praca taka,
Bo może jeszcze przeoczyliście,
Jak to naprawdę jest zajebiście.

Już nic nie trzeba, mamy standardy,
Które podważa „przemysł pogardy”,
Coś pobredzając słabo i mgliście,
Że jest w szpitalach NIEzajebiście.

Pińcet na dzieci przecie wam dali,
Czternastek ile zaś obiecali –
A wy umierać TEŻ nie chcieliście?!
Mniej ludzi w Zus-ie – to zajebiście!

To przecież niemal już niemożliwe,
By było lepiej, sprawniej, uczciwiej;
Więc da prezydent ze dwa miliardy.
Zajebistości będą petardy!

Na korytarzu mogą być trupy,
Lecz nie odspawa Holecka dupy,
Bo w studiu martwych nie widzieliście.
To wina Tuska. Jest zajebiście.

Nie ma rękawic, kombinezonów,
Ale pan Andrzej nie spuszcza z tonu
I w swej kampanii tak potoczyście,
Dwoi i troi się zajebiście.

A że są braki, wina Owsiaka,
Szpitale wspiera – to menda taka!
Respiratorów wszak coś przybyło –
A zajebiściej jeszcze by było!

Dobrozmianowy przykład nam dali,
Na służbę zdrowia ponaszczuwali;
Dobro prawdziwe przeoczyliście:
Ono w idei! Jest zajebiście.

Gdy dla idei nie chcą pracować,
To niechaj jadą! Spokojna głowa.
Bo jak rzekł Andrzej nam uroczyście:
TIVI nas leczy. Jak zajebiście!

Gdy od idei wciąż się migają,
Może niech dobrze zapamiętają:
Jest zajebiście, coś jest na rzeczy,
Bo rząd się wszakże sam wyleczy.

**

Kiedy zaraza, to wszyscy płacą:
Zdrowiem i życiem; bliskimi, pracą,
Część głosowała. Sami chcieliście.
Wszyscy płacimy. Jest zajebiście!

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie