Czego Macierewicz nie wyśledził w Smoleńsku

REKLAMA

Po kolejnej miesięcznicy smoleńskiej katastrofy nadal tkwimy we mgle. Antoni Macierewicz jest chyba najważniejszą postacią wśród walczących o „prawdę smoleńską”. Jarosław Kaczyński jest w drugiej linii, chyba nie z braku woli walki. Jak stary Kiemlicz czai się z tyłu, by w razie potrzeby wyprowadzić rozstrzygający cios. Macierewicz jest na czele. Szkoda jednak, że odpuścił sobie w najważniejszym momencie. W Smoleńsku.
W Smoleńsku Macierewicz oczekiwał prezydenckiego samolotu, bo przybył tam wcześniej pociągiem. Miał chyba ważne zadania, które sprawiły, że nie poleciał z Prezydentem. Samolot rozbił się prawie pod jego nosem. Nie bardzo wiemy, co robił Macierewicz tuż po katastrofie. Ostatecznie jednak zjadł obiad i powrócił do kraju . Powtarzam – zjadł obiad i powrócił do kraju. Nie był chyba na miejscu katastrofy. Piszę „chyba”, bo sam w to nie wierzę.
Macierewicz znany jest z tego, że potrafi brać pod uwagę nawet najmniej prawdopodobne okoliczności. W Smoleńsku nie brał widać pod uwagę, że katastrofa to tylko plotka, że może ktoś ocalał, że to wszystko trzeba naocznie sprawdzić, że w chwili próby trzeba być przy wodzu. Mógłby robić zdjęcia komórką, szukać naocznych świadków. Przyszły szef komisji śledczej, śledczy z krwi i kości, odpuścił sobie i bezpowrotnie stracił szanse ustalenia czegokolwiek na miejscu. A byłby jedynym członkiem tej komisji, który mógłby powiedzieć – „Ja tam po prostu byłem! Ja po prostu wiem!” i okiem potoczyć jak to Macierewicz umie.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Gdy w polityce nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o ruskich.

Zdanie osób znaczących w polityce, co do dziwnego zachowania Macierewicza w Smoleńsku w krytycznym dniu:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/komisja-macierewicza-przeslucha-jej-szefa/6rt8d Elżbieta Jakubiak podkreśliła także, że niezrozumiałe było dla niej było zachowanie Antoniego Macierewicza, który w chwili katastrofy przebywał na terenie cmentarza w Katyniu i nie pojawił się w miejscu, w którym rozbił się prezydencki Tupolew.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostre-slowa-b-premiera-macierewicz-uciekl/e0r7y Dziś Macierewicz mógłby grać rolę specjalisty, bo był niedaleko miejsca katastrofy. Mógł zobaczyć i dotknąć. Ale on uciekł i wolał wracać do Polski – mówił Marcinkiewicz, odnosząc się do sytuacji z 10 kwietnia 2010 roku.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/marcinkiewicz-macierewicz-dziala-jak-rosyjski-agent/wyycl

Powyższe napisałem kilka lat temu. Teraz niewiele zmieniłem. Głównie literówki.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

1 Komentarz

  1. A ja się domagam, żeby rząd PIS-u, tak, jak zapowiadał, sprowadził do Polski (natychmiast!) wrak Tupolewa i czarne skrzynki, powołał międzynarodową komisję śledczą, wyciągnął od Amerykanów zapisy ich wywiadu dotyczące katastrofy i ukarał kogo trzeba, szczególnie Ruskich ze zbrodniarzem Putinem na czele. Myślę, że dla Antka to dziecinnie proste, niech się więc nie obija, tylko bierze do poważnej roboty.
    Czemu uciekł spod Smoleńska? Bo jest tchórzem, po prostu.

Komentowanie jest wyłączone.