2020 – bieda puka do drzwi

REKLAMA

2020 - bieda puka do drzwi

Według danych Eurostatu Polska jest krajem Unii Europejskiej, w którym najszybciej spada poziom ubóstwa. W latach 2008 – 2017 spadł on o 11 proc. Rząd PiS chwalił się, że w 2017 roku liczba osób zagrożonych ubóstwem relatywnym wyniosła w Polsce 5,61 mln osób i była o 872 tys. mniejsza, niż rok wcześniej. Jednak w roku 2018 już nie było czym się chwalić. Tendencja spadkowa się skończyła. Tak to zwykle bywa w statystyce, że pokazuje tendencje dużych zjawisk społecznych z pewną bezwładnością. Z opóźnieniem. Stąd całkiem prawdopodobne, że spadek ubóstwa jest bardziej związany z umiarkowaną i rozsądną polityką gospodarczą w latach 2008 – 2015, niż z 500+. W 2020 – bieda puka do drzwi.

W 2018 roku liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o 400 tys. Dziś już ponad 2 miliony Polaków balansuje na granicy biologicznego przetrwania. 500+ nie odgrywa takiej roli, jak twierdzi rząd. Liczba dzieci żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła w 2018 roku o blisko 100 tysięcy. W skrajnym ubóstwie żyło w Polsce prawie pół miliona dzieci w 2018. Rok 2019 pokazał, że ta tendencja się utrwaliła. Przez cały rok 2019 rosła inflacja, a jej przyczyną był głównie wzrost cen żywności. Odczuli to najbardziej najbiedniejsi.

Transfery socjalne zmniejszają poziom biedy o około 10%. Ale i tak w 2018 i 2019 roku liczba osób żyjących w skrajnym i w relatywnym ubóstwie wzrosła. Inaczej mówiąc, 500+ nie zapobiega biedzie, nie usuwa zjawiska, a jedynie spowalnia jego wzrost. Jeśli ponad 5 milionów rodaków żyje w ubóstwie relatywnym, a ponad 2 miliony w ubóstwie skrajnym i ta tendencja rośnie, to sukces 500+ jest zwycięstwem pyrrusowym rządu. Bo tych ubogich łącznie jest już ponad 18%. A więc wszystkiego najlepszego Rodacy pod rządami cudownej partii prezesa.

Ilustracja z internetu, niestety nie udało się zidentyfikować autora.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.