Bezkarność władzy

REKLAMA

Bezkarność władzy

CBA publicznie obiecuje bezkarność tym, którzy powiedzą do protokołu, że marszałek Grodzki brał od nich łapówki. To nowy, twórczy sposób praktykowany przez tę faszystowską szczujnię, by udupić politycznego przeciwnika. W myśl stalinowskiej zasady „Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”. CBA człowieka już ma. Teraz pora znaleźć paragraf.

Desperackie posunięcia CBA, Prokuratury w Szczecinie i Kurwizji świadczą o tym, że do tej pory ich żałosne próby odarcia z godności senatora Grodzkiego nie przyniosły żadnego rezultatu i można je normalnie o kant dupy potłuc. W sprawie domniemanej kurupcji przesłuchano pięć osób i, jak łatwo zgadnąć, ich zeznania okazały się dowodowo cieniutkie.

Teraz szpital w Szczecinie ma udostępnić listę wszystkich pacjentów profesora Grodzkiego, którym ten na przestrzeni 36 lat swojej pracy ratował życie i zdrowie. Gorliwi funkcjonariusze PiS będą przypierać ich do muru, straszyć, grozić, obiecywać bezkarność, byle tylko któryś z nich przyznał, że senator dał się przekupić. Słów brakuje, by nazwać po imieniu ten proceder, w którym wcale nie chodzi o szukanie i ujawnienie przestępcy, lecz wyłącznie o zgnojenie i wyeliminowanie przeciwnika politycznego.

Apel do obywateli, którzy mogą czymkolwiek obciążyć lekarza Grodzkiego, to niespotykany w cywilizowanym świecie sposób prowadzenia śledztwa. I czynione jest to jawnie, na oczach Polaków i świata. Nie ma nic wspólnego z zasadami uczciwego postępowania wyjaśniającego przeciwko podejrzanemu, bo przecież nie o uczciwość tutaj chodzi. A tym bardziej nie o prawdę. Po raz kolejny milcząco obserwujemy, jak metodycznie bez żadnych skrupułów, z zimną krwią, władza w poczuciu swej bezkarności morduje człowieka.

Zdjęcie: cba.gov.pl

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

1 Komentarz

Komentowanie jest wyłączone.