A Ziemia jest płaska…

REKLAMA

A Ziemia jest płaska

Jednym z największych problemów i jednocześnie zagrożeń współczesnego świata i naszej globalnej cyfrowej cywilizacji jest szczególna postać wtórnego analfabetyzmu. Wystarczy przygotować jakąś, choćby powierzchownie, zgrabną teorię, sformułować ją bez ordynarnych błędów ortograficznych i gramatycznych, żeby mieć szansę na pozyskanie tysięcy bezkrytycznych wyznawców. Jeszcze niedawno grono psychologów, socjologów i pedagogów uważało, ze rośnie nam pokolenie digital native, a więc ludzi, którzy są z technologią obyci od najmłodszych lat. Nieledwie urodzeni z komputerem , tabletem i smartfonem w ręku. Dziś – po ponad dwudziestu latach od tamtych prognoz – nauczyciele, pracodawcy szukający pracowników, wykładowcy na uczelniach załamują ręce i przyznają, że raczej wyrosło nam pokolenie digital idiots.

Jedne z najbardziej popularnych obecnie teorii spiskowych mówią o rzekomym nieistnieniu koronawirusa i związanej z nim pandemii (lub też koronawirusa jako całkiem niegroźnej grypki), czasem w tych teoriach pojawia się też wątek technologii 5G, za pomocą której Chińczycy, a w innej wersji Bill Gates zamierza sterować ludzkością. Tak, jasne… A Ziemia jest płaska… Amerykanie nigdy nie byli na Księżycu, piramidy zbudowali kosmici, a u zarania dziejów najpotężniejszym imperium świata była starożytna Lechia. Większość rozmaitych teorii spiskowych jest sprzecznych wzajemnie ze sobą. Ale kto by się przejmował takimi drobiazgami i porównywał je ze sobą.

Jedną z takich spiskowych stron www jest strona pod nazwą „Globalna Świadomość”. Można się śmiać do rozpuku z bzdur tam rozpowszechnianych, ale przyglądając się dokładniej można się przerazić, jak duża liczba ludzi pozbawiona jest jakiegokolwiek aparatu krytycznego w swoich mózgach. Jedna z prezentowanych tam teorii mówi, że Chiny posłały nieszkodliwy wirus na cały świat, rozprzestrzeniając horror, strach i chaos, śmierć ludzi i zniszczenie gospodarek krajowych na całym świecie! Już w pierwszym zdaniu do logiki nie pasuje ta śmierć ludzi, skoro wirus taki nieszkodliwy, ale kto by się tam przejmował takim drobiazgiem.

Spójrzmy na kilka kolejnych rzekomych argumentów. Wystarczy chwilę pomyśleć, żeby zobaczyć jak idiotyczne są tezy tego niby artykułu. Chiny przeprowadziły spis powszechny ludności. Szybki i skuteczny.
Kompletna bzdura. Wirus pojawił się w zaledwie jednej prowincji chińskiej w w skali globalnej. Te 85 tysięcy zachorowań to mikroskopijna liczba wobec ludności Chin. Poza tym, czy ktoś jest w stanie uwierzyć, że komunistyczna dyktatura chińska dopiero teraz dokonała skutecznej inwentaryzacji ludności? Naprawdę?
Zaostrzono dyktaturę cyfrową. Kontrola sieci społecznościowych i wszelkiej komunikacji.
Wystarczy porozmawiać z ludźmi, którzy w Chinach byli parę lat temu. Człowiekowi z zachodu, który chce mieć dostęp do światowej pajęczyny niezbędny jest dobry VPN. Bez tego jest skazany na okrojoną i cenzurowaną chińską wersję internetu. Nie ma tam Facebooka, Twittera, Youtube, a Google choć zgodziło się wykonać dla Chin okrojoną wersję wyszukiwarki, nie zyskało popularności. Pod tym linkiem możecie zobaczyć dowód na ostre cenzurowanie internetu w Chinach sprzed 10 lat. Wierzycie w to, że ostra komunistyczna dyktatura musiała czekać całe lata i wymyślać wirusa, by ocenzurować internet i wziąć społeczeństwo za mordę? Naprawdę? No to jesteście głupsi, niż ustawa przewiduje.
Stworzyły system do szybkiego ustalenia wszystkich kontaktów w sieciach społecznościowych pożądanej osoby: kto jest z nią w kontakcie, z kim się przemieszczała, gdzie była, z kim się komunikowała.
Dokładnie to samo usiłują robić wszystkie inne aplikacje we wszystkich innych krajach. W tym nasza polska ProteGo Safe, która przyznajmy jest zwyczajnie niedorobiona. Jest to argument o tyle wzięty z przysłowiowej dupy, że miliony Chińczyków, żyją w ogóle poza tzw. cyfrowym światem.
Wszyscy nielegalni imigranci zostali zidentyfikowani i wielu zostało eksmitowanych z kraju.
Tak, jasne. Komunistyczna dyktatura z zamkniętymi granicami, kontrolami granicznymi i autorytarna władzą miała ogromny kłopot z nielegalnymi imigrantami. Do pełni idiotyzmu brakuje, jeszcze stwierdzenia, że masowo do Chin uciekali Amerykanie.
Opracowano mechanizm masowego i ostrego blokowania całego kraju.
Znowu kretynizm. W Chinach komuniści rządzą od drugiej połowy lat czterdziestych. Prawa człowieka są tam łamane jak rogalik na śniadanie. Chińczycy są od siedemdziesięciu lat najbardziej trzymanym za mordę społeczeństwem świata. Z wyjątkiem Korei Północnej, gdzie żre się trawę na chwałę boskiej dynastii Kimów. Jeśli ktoś ma braki w wiedzy, to niech sobie przeczyta artykuł pod wyżej podanym linkiem. Podpowiadam, chodzi o to, co stało się wtedy, gdy Polacy zdobywali właśnie demokrację.
Umieszczenie 1,5 miliarda ludzi w pełnej kwarantannie, założenie na wszystkich masek – to jest potężny wpływ
Jest to tak debilne kłamstwo, że w zasadzie nie powinno się tego komentować. Ale ludzie łykają to jak pelikany śledzie. Epidemia ogarnęła tylko miasto Wuhan i okolice, a to zaledwie 11 milionów ludzi. Dla nas ogromna liczba, bo nas Polaków jest 30 milionów. Ale to jest zaledwie 1% ludności Chin.
Cały kraj został nauczony, jak dbać o higienę.
Rasistowska głupota. Tak, jakby Chińczycy byli narodem największych brudasów.
Pokazano światu, jak bardzo wszystkie kraje są zależne od Chin.
Nieprawda. Trudności w transporcie znacznie zmniejszyły chiński eksport. Wielu kontrahentów zagranicznych zerwało umowy. Chińska gospodarka nie jest kwitnącą różą na tle więdnącego świata. W wielu krajach zaczęto poszukiwać alternatywy dla taniej chińskiej produkcji. Chiny są częstym podwykonawcą dla wielu dużych firm światowych, kiedy te firmy ograniczyły działalność, także i Chinach wzrosło bezrobocie. Dzisiejsza ekonomia to system naczyń połączonych, nie jest możliwe, żeby tylko w jednym kraju system rozkwitał, a w innych była bieda.
W służbach policyjnych i różnych służbach reagowania kryzysowego masowo wprowadza się użycie dronów i automatycznych urządzeń śledzących.
Trudno nawet polemizować z takim kretynizmem. Systemy monitoringu działające w sposób bardzo zaawansowany były już od dawna. Głównie w krajach zamożnych. To właśnie dzięki takiemu systemowi zminimalizowano straty podczas zamachu w londyńskim metrze w 2005 roku. Polskie służby kryzysowe już od paru lat mogą korzystać z dronów, kilka lat temu wdrożono program dzięki któremu nawet ochotnicze straże pożarne dostały drony. A o wirusie nikt nie słyszał jeszcze. Amerykanie dronami zabijali talibów w Afganistanie
Opracowano system masowego obrazowania termicznego z automatycznym obliczaniem danych anomalii.
W skali globalnej to takie możliwości istnieją od wielu, wielu lat i korzystają z niego meteorolodzy. Od wielu lat termowizyjnych urządzeń używa wojsko. Dzis juz grupa partyzantów w lesie może zostać wykryta z odległości wielu kilometrów i chiński wirus nie miał z tym nic wspólnego. Jeśli jednak komuś się wydaje, że będzie możliwe z dużej odległości wykrycie dużej liczby zachorowań, to najpierw niech zapyta, po co? Przecież rzekomo to nieszkodliwy wirus? Po drugie temperatura zdrowego człowieka to 36,6 stopnia, a wystarczy 0,4 stopnia więcej i już mamy chorego. Taką dokładnością urządzenia termowizyjne nie dysponują. A co, gdy będzie lato i skóra zdrowych ludzi na słońcu będzie miała ponad 37 stopni? Jednym słowem brednie.
Zaktualizowano algorytmy działania kamer wideo z rozpoznawaniem twarzy uwzględniając osoby noszące maski, a więc teraz sposób chodzenia osoby jest również uwzględniany w rozpoznawaniu osobowości.
To musiał pisać ktoś, kto wierzy, że technologia cyfrowa to magia. Oko kamery to nie oko człowieka. Komputer nie widzi. Porównuje tylko pewną ilość punktów na zdjęciach traktowanych jako pliki danych. Cuda to są możliwe tylko w serialach amerykański z serii „Agenci NCIS”. Rozpoznawanie twarzy w maseczce nie jest niemożliwe, ale zawsze będzie trudniejsze. W tej dziedzinie nie ma znaczącego postępu od kilku lat. Analiza osobowości na podstawie zdjecia to raczej domena wróżek i jasnowidzów a nie speców z branży IT.
Masowo i szybko tworzone są systemy do automatycznej dostawy towarów.
Owszem, ale nie w Chinach tylko w USA i Kanadzie, i to od paru lat. Wciąż jest zbyt wiele problemów, by stało się to standardem.
Podczas gdy świat wciąż pogrąża się w kryzysie, Chiny już go opuściły i za grosze wykupiły akcje wszystkich zagranicznych firm działających w Chinach.
Kompletna bzdura. Dla przykładu producent 40% elektroniki cyfrowej na świecie – Firma Foxconn – to firma z Tajwanu. Produkują iPady, IPhony, Kindle, Delle i wiele innych urządzeń. Część w Chinach. Ale w związku z obecnym kryzysem Foxconn wyprowadził z Chin 30% swojej produkcji. Komunistyczne Chiny nie są krajem, gdzie byłoby pełno zagranicznego kapitału, który rząd chiński może wykupić za grosze. Na czym polega głupota tego stwierdzenia? Jeśli jakaś firma zagraniczna ma kapitał w Chinach, które rzekomo są poza kryzysem, to dlaczego miałaby wyprzedawać się za grosze? Przecież w Chinach kryzysu nie ma, więc firmie takiej biznes idzie dobrze? Coś nie bangla? Logika!

A teraz przejdźmy na nasze podwórko. W Łodzi podpalono dwa nadajniki telefonii komórkowej, bo spiskowe teorie łączą koronawirusa i technologię 5G. Dlaczego w publicznej telewizji nie uświadamia się ludzi? Dlaczego rząd nie próbuje tonować takich zachowań i nie prowadzi jakiejś akcji edukacyjnej? To proste. Ci którzy wierzą w debilne teorie spiskowe o fałszywym chińskim wirusie, w to, że szczepionki powodują autyzm i mają służyć wyludnieniu Ziemi, to uwierzą też łatwo, że LGBT chce masturbować dzieci od lat czterech i że chce wprowadzić obowiązkowych sześćdziesiąt różnych płci, łącznie z obowiązkiem zmiany płci co parę lat i z nadrzędnym celem zniszczenia wszystkich tradycyjnych rodzin. Głupi ludzie uwierzą w głupią propagandę, a to rządowi jest na rękę.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.