Cenzura stała się faktem

REKLAMA

Cenzura stała się faktem

Cenzura stała się faktem. Media podały informację, że na wniosek ABW, operatorzy telekomunikacyjni zablokowali stronę „Poufna Rozmowa”, która od miesięcy prezentowała mail ze skrzynki ministra Dworczyka. Przypomnijmy w skrócie tę historię. Otóż najważniejsze osoby w państwie, z premierem Morawieckim na czele, omawiały rozmaite polityczne problemy tak, by nie używać państwowych skrzynek poczty elektronicznej. Minister Dworczyk używam skrzynki w systemie Wirtualnej Polski. A ponieważ nie dochował staranności zabezpieczeń, ta skrzynka została zhakowana.

Całą aferę dokładnie przeanalizowała Anna Mierzyńska i opublikowała w oko.press. Pod tekstem znajdziecie linki do jej artykułów, jeśli kogoś zainteresowały szczegóły. Treść maili pomiędzy Dworczykiem, Morawieckim oraz innymi członkami ekipy władzy najpierw zaczęły się pojawiać w komunikatorze „Telegram” na kanale nazwanym „Poufna Rozmowa”. Potem powstała strona www. Rząd początkowo zaprzeczał. Powstała narracja, że te maile to fałszywki. Jednak kolejne publikacje odkrywały coraz bardziej wstydliwe sprawy. Korupcja, oszustwa i polityczny rozbój w biały dzień. Taki obraz władzy wyłaniał się z tych maili.

Okazało się, że ta afera nie zaszkodziła rządowi. Podobnie jak wiele innych afer i przestępstw władzy. A pomyśleć, że poprzedni rząd upadł przez zegarek Nowaka i ośmiorniczki w ekskluzywnej restauracji. Jednak afera mailowa nieprzerwanie trwa od wielu miesięcy. I co kilka dni wychodzą nowe informacje o wręcz przestępczej działalności władzy. O skorumpowanych dziennikarzach i kombinacjach. Jak mówi przysłowie, kropla drąży skałę. Rząd wreszcie się zaniepokoił.

Cenzura internetu

Podjęto działanie. Na polecenie ABW operatorzy telekomunikacyjni zablokowali stronę. Zrobiono to w powierzchowny i prymitywny sposób. Łatwo to obejść. Strona jest niedostępna głównie na telefonach korzystających z sieci danych. Ale jest dalej dostępna u wielu innych dostawców internetu. Aby zyskać dostęp do strony, wystarczy na smartfonie zainstalować sobie jedną z wielu dostępnych aplikacji typu „DNS changer” i zmienić preferowane DNSy na serwery Google. To na razie jest proste. Sądzę jednak, że już po kolejnych wyborach, chcąc dowiedzieć się prawdy o wydarzeniach bieżących, będziemy musieli zacząć korzystać z VPN. Tak samo jak Białorusini, Rosjanie, Turcy czy Chińczycy. Witajcie w pisowskiej „demokracji”, cenzura stała się faktem.

Screeny


Afera mailowa: znalezione przez nas ślady prowadzą bezpośrednio do Rosji

W aferę mailową musi być zaangażowany ktoś z Polski, kto chce wpływać na politykę

5/5 - (1 vote)
Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.