Dzieje się wrzesień III

REKLAMA

20.09.2020

„PiS chce usunąć koalicjantów ze Zjednoczonej Prawicy z Zarządu Województwa Podkarpackiego
Konflikt w Zjednoczonej Prawicy z sal sejmowych zaczyna przechodzić na grunt lokalny. Marszałek podkarpacki Władysław Ortyl chce pozbyć się dwóch członków zarządu województwa, którzy są związani z Porozumieniem Jarosława Gowina i Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry. Decyzja może zapaść już na najbliższym posiedzeniu sejmiku. Wszystko zależy od wyniku rozmów między koalicjantami.”
[onet]

Czujecie to? Wygrali kolejne wybory, więc czas już z tego wyciągnąć wnioski i frukta. Jak powszechnie wiadomo, do polityki wprost garną się ludzie wszechstronnie uzdolnieni, już majętni, wysoce moralni i nieprzekupni. Tacy, którzy i tak świetnie poradziliby sobie gdzie indziej i nie potrzebują jakiejś tam głupiej aplikacji. Jak, dajmy na to, Ziobro. W związku z tym czynnik wyrwania większej władzy i forsy nie gra dla tych ludzi żadnej roli. A zwłaszcza już dla takich, którzy tyle mówią o Bogu Najwyższym, patriotyzmie, roli rodziny i obrzydliwych zboczeniach. Czujemy przecież podskórnie, że tacy ludzie nie mogliby kłamać, prawda?
A zatem, kiedy już między tymi herosami moralności dochodzi do konfliktów, to przecie iść musi o sprawy fundamentalne, rąbiące opokę, wykuwające Nowy Sprawiedliwy Ład. Prące przez kwestie dotyczące odbytu do zbawienia nas wszystkich.
Ludzie mali i zawistni powiedzieliby może, że walczą ci półbogowie o stanowisko, stołek, rządy… Może nawet podejrzewaliby, że w obliczu wieku miłościwie nam panującego Zwykłego Posła walczą o to, kto przejmie jego tak dobrze zapowiadającą się dyktaturkę… Choć wiadomo, że nigdy nie umrze, ale jednak… są precedensy…
O ludzie mali i zawistni! Spójrzcie na szczerą twarz towarzy… obywatela Ziobry. Czy on nie lubi gejów i walczy o strefy wolne od 5G, bo jest łasy na władzę? Nie! Gdzieżby! Sam wyraz tej męskiej twarzy, tego zarysu szczęki mówi nam: no pasaran! No propagando elgiebete e homo!

I ani kroku wstecz, moi drodzy, na świetlistej drodze do przyszłości.

A prezes, jak ten kamień, wicie. Nie lubi kobiet, czy co? LGBT sprzyja?
Nie, kochani. Absolutnie nie. Prezes, co by o nim nie mówić, wie, co znaczy w matematyce zero.
To przygotowanie do tego, co Prezes wszystkich prezesów lubi najbardziej. Wstaje rano, wciąga owsiankę, bierze kotka na kolanka i myśli: jak i kogo dziś upokorzymy? Jak się zabawimy na tej szachownicy? Kto pokaże jeszcze obrzydliwszy ryj w podlizywaniu się? A może spróbujemy wariantu białe na pięć B a czarne grają koniem?
A Ziobro robi dwie konferencje prasowe, przebłagalne, dziękczynne, liżące stopy Zwykłego Posła i płacze łamiącym się głosikiem: no, może przelicytowałem, może przesadziliśmy ze stawianiem tych warunków, ale, drogi nasz patronie i Zbawco – wcaleśmy nie myśleli tego, co myślimy o ustawie o abolicji w czasie pandemii. Wcaleśmy nie chcieli mieć własnego zdania. My tu mamy poważne papiery na Tuska, Zbawco kochany! PO – WAŻ – NE. Wcaleśmy nie chcieli pozwolić na mordowanie zwierzątek futerkowych – w co mógłbym polizać kotka?
Ot, prawda czasu, prawda ekranu… Wydawałoby się, że nagle skromny minister sprawiedliwości i prokurator w dwóch osobach spojonych duchem świętym, raz zarządzający konferencję, żeby płakać o prokuraturze, a drugi – żeby o polityce jako minister, dwie godziny później (rozumiecie – transsubstancjacja) – że ten oto skromny kolo w dwóch osobach – że on ma jakieś zdanie o praworządności… Albo o tym, że nie należy uchylać odpowiedzialności za jawne szumow… pardon… szumowi… pardon… przewały. Że nie można złodziejstw na skalę setek milionów usprawiedliwiać…
Widzicie, panie i panowie, trick miał być taki. Oto czarny aksamitny szapoklak, a w nim wcale nie ma królika. W tej chwili o schedę po Prezesie wszystkich prezesów toczy się walka między dwoma delfinami: Morawieckim i Ziobrą. W ramach Zjednoczonej Prawicy Rzeczypospolitej nienawidzą się tak, jak prawicowy Bóg wyklętych przykazał. Kopią pod sobą dołki, gdy tylko nadarzy się okazja i jak tylko się da.
Zablokowanie ustawy przeciw abolicji za przekręty w czasach pandemii, to uderzenie w Sasina i Morawieckiego za ich przeputane siedemdziesiąt baniek za wybory, które odbyły się w światach równoległych. I to – Panowie i Panie – czysta troska o państwo. Nie jakieś tam puste karierowiczostwo.
Powiecie: ale głupki! Tysiące lat doświadczeń, kiedy zawsze wygrywał ten trzeci, albo jakiś czarny koń – a te cioły się prują, dewastują budżet, dewastują system sprawiedliwości, szarpią całym krajem, decydują o losach milionów…
Żeby było, jak zwykle. Nic nie wygrają, skończą źle. Wygra być może trzeci, nie lepszy, ale oni? Głupota ludzka jest niezmierzona…

22.09.2020

„Córka wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego dzięki rodzinnym i politycznym konotacjom znalazła intratne zatrudnienie w krakowskim oddziale Telewizji Polskiej – twierdzi Onet, powołując się na anonimowe źródło. Maria Terlecka-Kosowska była wcześniej przez 13 lat wydawcą w TVN Discovery Polska.”
Nieeeee tam, że nepotyzm. W Prawie i Sprawiedliwości? Zwartiowaliście? Uzdolniona jest.

Jako gość pracowity niemal tak, jak posłowie Najjaśniejszej Rzeczpospolitej, pozwolę sobie podeprzeć się cudzą pracą i zacytuję Piotra Burakowskiego z portalu Antyfake:

„Nepotyzm w polskiej władzy nie jest niczym nowym i miał już miejsce za poprzednich partii politycznych. Problem wciąż trwa, dlatego wymieniamy 10 nazwisk powiązanych z ludźmi PiS, które otrzymały intratne posady w spółkach skarbu państwa i powiązanych z nimi przedsiębiorstwach.

Latem 2018 roku syn ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, Kacper Kamiński, rozpoczął pracę w centrali Banku Światowego w Waszyngtonie. Decydujący wpływ na wybór osób, które będą pracowały w tej instytucji, ma prezes NBP Adam Glapiński. „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że 30-latek dostał posadę dzięki rekomendacji NBP, zaś jego zarobki to ok. 200 tys. dol. rocznie.

Ernest Bejda, były szef CBA, przyjaciel Mariusza Kamińskiego, otrzymał w tym roku stanowisko członka zarządu w grupie PZU. Dyrektorką w NBP jest Anna Kasprzyszak, czyli była żona Mariusza Kamińskiego, matka jego syna Kacpra.

Sylwia Sobolewska, żona członka PiS Krzysztofa Sobolewskiego, zasiada w czterech radach nadzorczych spółek kontrolowanych przez państwo, a także ma dyrektorską posadę w Orlenie.

Kamila Andruszkiewicz objęła stanowisko prezesa zarządu Fundacji Agencji Rozwoju Przemysłu, ale po medialnej wrzawie z niego zrezygnowała, argumentując to troską o dobre imię fundacji i realizowane przez nią zadania.

Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry, była dziennikarka „Super Expressu” czy TVP Info, w 2016 roku została dyrektorką marketingu Towarzystwa Ubezpieczeniowego Link4, należącego do PZU, zaś cztery lata później, decyzją Rady Nadzorczej, powołano ją do zarządu spółki. Z kolei w Banku Pekao S.A. dostał pracę Witold Ziobro, brat ministra sprawiedliwości.

Jan Maria Tomaszewski, kuzyn Jarosława Kaczyńskiego, od 2016 roku pełni funkcję doradcy zarządu Telewizji Polskiej.

W 2019 roku portal money.pl poinformował, że stryjeczna siostra premiera Mateusza Morawieckiego, Monika Morawiecka, awansowała na prezesem spółki PGE Baltica kontrolowanej przez Polską Grupę Energetyczną; wcześniej przez 9 lat pełniła funkcję szefowej departamentu strategii.

Jarosław Broda, partner siostry premiera, w 2018 roku otrzymał natomiast pracę w Radiu Wrocław, gdzie objął stanowisko dyrektora programowego, wcześniej zaś pracował we wrocławskim magistracie.

W 2016 roku „Gazeta Wyborcza” informowała, że siostra obecnej marszałek Sejmu Elżbiety Witek, Dorota Pietrzak, została inspektorem w powiatowym biurze Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Jaworze.”

Tam o stryjciu Pyzatego, co się nagle na kolei zaczął wybitnie znać, to już nawet nie wspominam…

Zaiste, powiadam wam: prawe to i sprawiedliwe!
Acha – i nie bijcie za truizm: ta lista jest zapewne dalece niepełna…
Nie to, co za złodziejskiej Platformy… Teraz kariery robią ludzie zdolni, wykwalifikowani i wyposażeni w odpowiednią schedę genetyczną…

23.09.2020

Aleksiej Nawalny, czołowy w tej chwili rosyjski opozycjonista, został otruty przez Putina.
Pytacie, czemu piszę wprost: „przez Putina”?
Bo, gdybym mimo badań klinik w Niemczech i Szwajcarii miał jeszcze wątpliwości – wyleczyły mnie z nich polskie fora. W tych najbardziej opiniotwórczych od jakichś sześciu lat operuje bardzo sformatowana i monotonna sfora pisich i rosyjskich trolli. Że mówią na co dzień to samo, to dość oczywisty banał – w końcu cele i mentalność podobne.
Ale kiedy dochodzi do tak jawnego złamania praw boskich i ludzkich przez bandytę mordującego ludzi o innym zdaniu z zimną krwią, byłego kagiebowca, to wystarczy tylko poczytać. Wyłażą jak na gwizdek, czwórkami, w marszu. Z różnymi nickami, w różnym entourage, ale z tym samym tępym przekazem.
To ja pytam: A gdzie te służby tego wspaniałego państwa powstałego z kolan?! Że wasi trolle piszą o Tusku to samo, co ruskie, to jeszcze rozumiem – ale jeśli ruska agentura infiltruje nam Internet i bez przeszkód indoktrynuje biedne pińcetplusowe ludziki co do rosyjskiej racji stanu – to może by tam który miłośnik wyklętych ruszył wreszcie tłustą dupę i zrobił, co do niego należy? Ja rozumiem, że pisie młoty to taki raczej inercyjny czynnik – ale skoro już Konfederacja jest dla was na tzw. „prawicy” zagrożeniem, to może sprawdźcie, kto za nią stoi? Nie żebym doradzał trądowi, jak się lepiej w członkach umościć – ale lepiej żyć z trądem, niż być martwym.

Ojej, co powiecie? Rafał Ziemkiewicz znika z TVP. A dlaczegóż to, ach dlaczegóż, taki celny komentator, taki arbiter intellectuarum, taki delikatny gwałciciel podpitych kobiet?
Otóż, widzicie, wynikł konflikt interesów. Bo tenże yntelektualista od marnych prowokacji pisał był dla lobby futrzarskiego w „Przeglądzie norek i szur” [licentia poetica, nie wiem, jak się te periodyki nazywały – on, jako typowo państwowotwórczy intelektualista rolnik oszukujący państwo na KRUS wie lepiej] I oto wynikł – słuchajcie – „konflikt interesów”.
A wiecie, na czym ten „konflikt” polega? Otóż Ziemkiewicz obraził interes Zwykłego Posła. Bo ten lubi norki, jakie bądź. I oto stała się sprawiedliwość dziejowa: tępak, który w obronie przed „michnikowszczyzną” (czytaj: przed bystrzejszymi, niż on) postawił na tzw. zdrowy korzeń ideologiczny, właśnie dostał od korzenia w gębę. Otrzeźwieje? Nie. Zadufany. Nie mógł źle wybrać, nie mógł się pomylić, więc będzie brnął do śmierci. Powodzenia w dalszych fikołkach intelektualnych z oszołomstwem. Zasłużyłeś, chłopie, jak nikt. Ogórek z tobą.

Alaksander Łukaszenka potajemnie ślubuje na prezydenta. Błąd. Skoro po cichu i potajemnie, nie dotarło. Już ponad osiemdziesiąt krajów nie uznało. A tak pałował i nic. Biedny.
Ciechanouska powiedziała, że lubi Polskę, bo ma prawdziwego prezydenta.
Żarciki się zaraz pojawiły.
Że Duda.
Że długopis.
Ale pomyślcie. Ludzie piszą, że ona Polski nie zna. Być może. Ale może też być tak, że pochodzi i wychowała się w kraju, w którym nasza wolność jest dla niej olśnieniem.
W związku z tym niech Duda ją olśniewa, a nas motywuje. Więcej szkockich dud dla wolności, mniej tuszu w długopisach.

24.09.2020

Gowin o głosowaniu Emilewicz: „Jestem zaskoczony”.
Nieeee… naprawdę?
Emilewicz jako jedyna członkini jego partii zagłosowała za piątką Kaczyńskiego (w sprawie zwierząt). Reszta albo była przeciw, albo się wstrzymała.
Gowin był zaskoczony.
Czym?
Emilewicz, to taki klon Jolanty Turczynowicz Kieryłło. Tej od prowadzenia kampanii Pyzatego, co tak smutno skończyła. I teraz wierszykami (tu akurat jestem solidarny, jako rymotwórca) – próbuje odzyskać twarz.

Miłe to kobiety. Rodzinne. Ciepłe. Użyczające limuzyn mężom. Ale – jakby to powiedzieć – dość nieobyczajne w wynajmowaniu politycznych wdzięków. Sponsor wymaga – sponsor ma.
Ja wiem, drogie panie – dobra szkoła starania się… Ale trudno się pozbyć tej etykietki. Jadzia zdradzia już pewnie nigdy nie będzie ministrem, a pani Jolanta… no cóż…
Widzicie panie, wdałyście się w tzw. „prawicę”. Wasze skoki w bok będą niewybaczalne, podczas gdy czyste kurestwo Czarneckiego będzie jego kartą przetargową w grze: kto mnie weźmie… Taki patriatchat, cholercia.

Minister Ardanowski odkrył neomarksizm w PiS. Wiecie – myślał, myślał i wymyślił. Sądząc z facjaty i wypowiedzi – lekko nie było. Ale się spiął, rozgrzał, zawalczył – i pomyślał. I doszedł do rewelacyjnych wyników! A oto, że Prezes wszystkich prezesów, to jakiś lewak, który stawia zwierzątka w miejsce Boga i dehumanizuje rolników!
Po czym… zniknął. A wystarczyło poprzestać ma żołnierzach wyklętych.

25.09.2020

Rząd porozumiał się z górnikami. Ostatnia kopalnia ma być zamknięta w 2049 roku. To podpisał Morawiecki? Czyli kłamie…
I faktycznie, cztery dni potem już pierwsza demonstracja górników w Warszawie. Ale nie uprzedzajmy wypadków, niech będzie suspens: zawieśmy realizm i powiedzmy: premier Morawiecki był szczery, kiedy obiecywał, że…

Chcecie troszkę dowcipu ożywiającego ten kostyczny spis degrengolady, jak toczy naszą politykę i społeczeństwo? Proszę bardzo:
Prezydent Andrzej Duda: „Pandemia jest pod kontrolą”

26.09.2020

Jadwiga Emilewicz opuszcza Porozumienie. Gowin nie dziękuje. Kaczyński nie daje ministerialnej teki.
Koniec kariery?
Zdradziłaś Jadzia. Jak to mówią w internetach: Jadzia zdradzia.
Dno. Upadek. Przelicytowałaś.
A to atut.
Prezes lubi zło.
Wypłyniesz Jadzia. Wspomnisz moje słowa. Na razie może spółka skarbu państwa… ale Prezes nie zapomina…

Poczta chce zwrotu 68 milionów za koszta, jakie poniosła za NIEODBYTE wybory.„Przepraszam” – prosi myszka Mickey – „ponad osiemdziesiąt lat na scenie, a króle komedii to jakieś pajace bez rękawiczek. Chcę szansę na Oscara. Czy mogę?”
– „Ależ proszę, myszko”
– „Oddawaj forsę Sasin. W obligacjach? Od Biereckiego? Z wynajmu dwóch wież? Z reparacji od Niemców?”
Huragan braw. Złote Globy. Oskar za efekty specjalne. Publiczność kwiczy ze szczerej radochy, że ktoś z tych gangsterów mógłby cokolwiek oddać…

Hurrraaaa, hurrrraaa!
Kraśnik jest wolny nie tylko od LGBT!
Właśnie przegłosowali wolność od 5G i zakazali WiFi w szkołach! Brawo! Bądźcie konsekwentni! Ne dla:

Niosącego zgubne elektrony prądu, nie dla szaleńców w białych kitlach, propagujących „witaminy” wnikające w dusze i przewracające ją na lewo i nie dla marchewki, noszącej w sobie szatański falliczny kształt!
Koniec z AGD, WHO i PCV!

27.09.2020

Armenia i Azerbejdżan są w stanie wojny o Górski Karabach.
W skrócie: Górski Karabach jest kolebkowo azerski i islamski, natomiast od pięciuset bez mała lat zamieszkały przez Ormian, chrześcijański i z owcami.
Wydawałoby się, że wystarczy podzielić się owcami.
Ale nie. Swoje interesy tu ma Turcja, Rosja i Stany Zjednoczone.
Zatem, drodzy wieśniacy, kształćcie się w najnowszej technice wojskowej. Minus: że wam wioskę zrównają z ziemią. Ale plus może być: odzyskiwanie metali szlachetnych.

Ja was w ogóle ludzie, nie rozumiem: na cholerę mieszkacie w takich zapalnych punktach? Weźta się na Florydę przeprowadźcie – tam w klubach golfowych jest tyle miejsca, że ho!

List otwarty pięćdziesięciu ambasadorów akredytowanych w Polsce o prawach osób LGBT.
Ale głupki!
Chcą udowodnić, że w Polsce są dyskryminowane mniejszości seksualne?
Jarosławowi?!
Powodzenia!
On jest w cnocie żołnierzem Maryi. I wie, jak siostrzenica jego – że to rodzina Bogiem silna, chrzanić, czy z drugiego ojca pierwsze dziecko, czy z trzeciego drugie – Najwyższy się połapie w podstawowej prawackiej komórce rozwodowej społecznej.
Nie będą nam tu mówić w obcych językach, co jest moralne, a co nie. Zresztą – zaraz do pionu postawiła tych pożal się Boże ambasadorów nasza intelektualna awangarda: Brudziński i Ziobro. Brudziński nawet coś tam zmieścił o reparacjach.
Czemu awangarda?
Bo „intelektualnie” odważni.

28.09.2020

„Prawie 100 tys. zł Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało fundacji Lux Veritatis na organizację czterech pokazów filmowych o rotmistrzu Pileckim. To kolejna suta rządowa dotacja dla fundacji o. Tadeusza Rydzyka.
• Lux Veritis dostał dotację z MON na projekcję filmu, którego produkcję rok wcześniej zasiliło kwotą 180 tys. zł Ministerstwo Spraw Zagranicznych
• Jedną trzecią dotacji MON pochłonęła produkcja ulotek, a jedną czwartą – catering
• Z dostępnych nam informacji wynika, że w ciągu ostatnich czterech lat MON i MSZ przelały na konta fundacji ojca Rydzyka 827 tys. Zł”
[onet]

No i co? No i co? Nabijaliście się z różańca u granic? A tu ministerstwo obrony przyszłościowo patrzy.
No cóż, nie da się ukryć, że Padre Dittatore ma jakieś tam znaczenie dla obronności kraju. Wyobraźcie sobie potencjalnego agresora:

– Panie, podbijamy Polskę…
– Oczywiście Todi. Gdzie moje hakownice, konie trojańskie, balisty?
– Panie, ale tam Rydzyk jest…
– Trąb zwycięskie fanfary odwrotu. Taki bogaty to ja nie jestem…
Nie chodzi już nawet o tego pana obskurantyzm, kretyństwo i bunt przeciwko zdrowemu rozsądkowi. Nie chodzi o kołtun, który tenże gustownie strzyże a’la osiemnasty wiek. Nawet nie o merkantylny bezwstyd naciągacza.
O pogański smrodek chodzi tam, gdzie ponoć przedmurze chrześcijaństwa ma być.
Obronność na medal. W kruszcu.

A co wy na to, że nie będzie postępowania w sprawie siedemdziesięciu baniek przewalonych na wyborczą makulaturę przez Pinokio i Sasina? Zaskoczeni? A Ziobro nie. Mądrzejszy, co nie? Skąd skubany wiedział, no skąd?

Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdania finansowe Zielonych i Konfederacji. U Konfederacji to o jakieś trzy bańki chodzi.
Bo spotykali się w lokalach jakiejś tam partyjki, która WCHODZI W SKŁAD Konfederacji.
Nie, żebym pseudonaziolski twór finansowany z putinowskich zaskórniaków jakoś tak szczególnie żałował… Ale precedens jest precedens. Co się wodzu nie podoba, to utopić. Jak się okazało, może być coraz łatwiej.

29.09.2020

Liczna ofiar COVID przekroczyła milion. Ale nie ma się co martwić. Obecnie chorują lub są nosicielami: Łukasz Szumowski, Donald Trump, Jerzy Brzęczek, Piotr Zieliński, Dorota Gardias. Co do Trumpa, to chyba już faktycznie nie musi nosić maseczki. A czemu nie ma się co martwić? A temu, że przecież, (potrzymajcie mi aluminiową czapeczkę, bo się nieco zsuwa) – nie ma przecież żadnego koronawirusa, a to tylko spisek jak Ziemia długa, płaska i szeroka. Illuminati i ciężkie szczepionki z dna beczki, wicie, rozumicie.
Notabene Szumowski, świeży jak skowronek, dał się złapać dziennikarzom, jak wychodził ze sklepu. „Najgorsze już minęło” – jak raczył się wyrazić. Po Internecie chodzi dowcip, że to dlatego, iż wirusa też przepisał na żonę.
Nie, panie Łukaszu. Nie sądzę. Najlepsze dopiero przed nami, a za tę wątpliwą rozrywkę, która się szykuje, jest pan w sporej części odpowiedzialny.

Szymon Hołownia rozpoczął proces rejestrowania partii politycznej. Nie życzę facetowi źle, ale coś zanadto przypominają mi takie akcje Ruch Palikota łamane przez Nowoczesną łamane przez Kukiza. Zgodnie z metodą przydzielania mandatów d’Hondta, każde rozdrabnianie opozycji to umacnianie naszego kochanego kaczego reżimu. Nie zrozumcie mnie źle, ja nawet faceta lubię, taki katolik intelektualista, co w dzisiejszych czasach niezwykle rzadkie. Ale, o ile Platforma nie rozpłynie się w niebycie (o co zresztą usilnie się stara) takie działania przynoszą korzyść jednemu smutnemu panu z Żoliborza. I zaprawdę nie musi być wielkim strategiem, za jakiego go mają, żeby przewidzieć, jak skończy się ten sam manewr po raz piąty.
Mój Boże, jakbym się chciał w tym względzie mylić i za rok odszczekiwać! Ale, jak mawiał pan Wątróbka u Wiecha: „Pszipuszczam, że wątpie”.

Poznaliśmy nowy skład rządu. Co przytomniejszy powie, że to ma takie znaczenie, jak skład środka do czyszczenia kibli, bo i tak rządzi taki jeden smutny facio, a jego dwór to atrapa złożona z serwilistów bądź kretynów. Może i tak. Ale, kiedy siedzisz na desce i akurat nic do czytania pod ręką…
Swoją drogą, nieźle się wódz lubi bawić. Wszyscy czekali, jak upokorzy Ziobrę, ale nie. Obserwuje widać swojego kotka – a koty, jak wiadomo, długo się lubić myszami przed ukatrupieniem. Ach, cóż to za rozkosz czołgać tak Zerro i słuchać jego trzęsącego się głosiku na kolejnych konferencjach!
A inna rozrywka? Patrzeć, jak długo da się pluć ludziom w gęby, zanim się nie „wkutwią”.
Oto wojewoda Czarnek, pozwólmy temu złotoustemu koryfeuszowi przemówić własnymi słowy:

„Kariera w pierwszej kolejności, a później może dziecko. Prowadzi to do tragicznych konsekwencji. Jak się pierwsze dziecko rodzi w wieku 30 lat, to ile tych dzieci można urodzić? To są konsekwencje tłumaczenia kobiecie, że nie musi robić tego, do czego została przez pana Boga powołana – mówił podczas konferencji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.”

i

„Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją”

Takich kwiatków ten doktor habilitowany przez kolegę promotora i recenzenta, nigdzie nie cytowany, miał w zanadrzu jeszcze mnóstwo. O dziwo, gęba jak gęba, nie gorsza od mojej, a na łbie żadnego plica polonica.
Kim można zrobić tak szacowną personę? Ano, ministrem edukacji. I jeszcze mu naukę dorzucić.
A ludzie myślą, że mały wódz nie ma poczucia humoru. Fakt, że trochę to przypomina wyrywanie skrzydełek muszkom, ale skoro sami tego chcemy i to w czterdziestu procentach prawie, to niech się chłopak rozerwie na tej Nowogrodzkiej…

30.09.2020

Debata prezydencka Trump – Biden. Jak podkreślają komentatorzy od Przylądka Dobrej Nadziei do Kamczatki – najgorsza debata w amerykańskiej historii .Pomarańczowy człowiek zmusił swoim chamstwem spokojnego Bidena do płynącego spod serca wyznania: „Would you shut up, man?!”
Pisie i rosyjskie trolle, zgodnie z przyjętą na Kremlu propagandową linią, dworują z Bidena, że to staruszek, który ledwo trzyma się na nogach i właściwie nie wiadomo, czemu podczas debaty nie zasnął.
To, że obu interlokutorów dzielą tylko trzy lata różnicy wieku może wam, kochani, umknąć w tym zamęcie.
A czemu Trump nerwowy? Że cham, to wiadomo – jakżeby inaczej stał się bożyszczem naszej lekko zwichniętej umysłowo „prawicy”? Ale jakoś tak w tej debacie mocno natarczywy.
Coś to tak wygląda, że na Jankesów pomarańczowy człowiek zadziałał dość przeczyszczająco. Zabawne, że to znowu od tych „dziecinnych” i „niemądrych” Amerykanów może zacząć się trend, który skończy wreszcie to pseudoprawicowe wariactwo podsycane strachem na całym świecie. W Europie modne jest uważanie Amerykanów za przaśnych głupków – tymczasem to oni mają najwięcej noblistów w historii i co najmniej dwa razy w XX wieku ratowali tyłki „dojrzałym” Europejczykom. Może i tym razem otrzeźwienie zacznie się u nich?
Daj Boże, bo ten kretynizm, który nas przeżera, nadto przypomina lata dwudzieste ubiegłego wieku. Łącznie z zarazą.
Ludzie w strachu strasznie głupieją.

Rolnicy ruszają na Warszawę, żeby protestować przeciw „piątce dla zwierząt”. Z głębokich discopolowych otchłani wstał nawet upiór z kurwikami w oczach, droga Renatka.
Nasz mały Wódz lubi się bawić rzeczywistością, jak kot myszką?
Ale rzeczywistość, los, Pan Bóg, probabilistyka – w co kto wierzy – też lubi takie rozrywki. Czyż nie byłoby śmiesznie, gdyby Zwykły Poseł został obalony ze względu na jedną jedyną zacną rzecz, którą chce zrobić? I to przez swój najbardziej żelazny elektorat?
I z takim hi, hi, hi żegnam się serdecznie, do następnego razu…

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*