Dzieje się!

REKLAMA

08.05.2020

Rafał Trzaskowski kandyduje na prezydenta Rzeczypospolitej. To już oficjalne. Kidawa została poproszona o usunięcie się w cień.
Szkoda mi Kidawy jako człowieka, bo kobietą wydaje się być sympatyczną. Ale, trzeba to bezstronnie przyznać, jako kandydatka na prezydenta nie podołała zadaniu. Jak powiedział ktoś z jej otoczenia: „była za dobra”. Przykro mi, ale to nie najlepsza rekomendacja na następne pięć lat, z czego jakiś czas współrządzenia z pozbawionymi sumienia wariatami.
Zastąpił ją Trzaskowski. Czy ma szanse? Po kilku dniach w sondażach okazało się, że idzie łeb w łeb z Kosiniakiem i Hołownią. Czyli nadal słabo. Ale któż wie, kto przejść może do drugiej tury?
Wybaczcie prywatę, wkręcę swoje zdanie: jeżeli żaden z tej trójki nie pójdzie po zwycięstwie sprzedać się Polskiej Zjednoczonej Prawicy Rzeczpospolitej – to dla mnie może być każdy z nich. Ale, znając przeszłość PSL, troszeczkę się boję o pryncypialność „tygryska”…
A co do Kidawy – Błońskiej? Zgadlibyście, kto ją najbardziej ukochał? Tak, tak, te pisowskie poczciwiny… Od tygodnia słyszymy, jak to ją źle potraktowano, jak to się nie godzi… Holecka prawie piany dostała w telewizji tfu!… publicznej, jak to tę biedną Kidawę potraktowano. Na ripostę posła PO, który stwierdził, że Szydło wywalono na kopach zaraz po bukiecie kwiatów od wodza stwierdziła, że Szydło chociaż kwiatki dostała.
Taki umysł. Pisowski.

10 – 12.05.2020

Sejm proceduje nad nową ustawą dotyczącą ordynacji wyborczej. W sposób nam już znany i sromotnie monotonny: innym tego rodzaju zgłoszonym przez opozycję ustawom nawet nie zdążono jeszcze nadać numeru sejmowego, a napisana na kolanie ustawa PiSu już jedzie przez sejmowy konwejer. Marszałek Terlecki proceduje niczym Kuchciński za najlepszych lotów… znaczy dni. Żadnej dyskusji, żadnych wniosków, wyłączanie mikrofonu, czysto mechaniczny proces udowadniania opozycji, że zemsta jest słodka. Na dwadzieścia jeden poprawek opozycji, dość technicznych i obojętnych, powiedzmy to, ideologicznie, przyjęto… jedną. Lewicy.
Taka parodia parlamentaryzmu sprawiająca wrażenie, że sejm to już właściwie kwiatek do kożucha pewnego Jarosława.
Wrażenie być może byłoby mniej przygnębiające, gdyby posłowie opozycji, traktowani w tym procedowaniu jak śmieci, postanowili pokazać swoją niezgodę. Na przykład taki poseł Braun z Konfederacji, który został przez Terleckiego potraktowany tak, że gdyby był faktycznie nobliwym konserwatystą od kodeksu Boziewicza, na jakiego się pompatycznie kreuje – toby nie tylko głosował przeciw, ale być może jeszcze dał Terleckiemu w pysk. Na szczęście zwyciężyły obyczaje parlamentarne: Konfederacja pokazała, czym jest w istocie, głosując jak PiS, jak za panią matką. PSL i Lewica wstrzymały się od głosu – przeciw było tylko KO i troje posłów lewicy.
Rozumiem, że wszyscy są tymi wyborami zmęczeni. Ale czy aby pokazywanie PiSowi, że nadal może zachowywać się po bandycku – i to po takiej kompromitacji z wyborami – nie jest co najmniej nieroztropne?
Tak, tak, panowie: Kosiniak-Kamysz, Biedroń i Czarzasty. Skoro nie stać was nawet na symboliczny opór wobec nagiej przemocy w niszczeniu powagi sejmu – to jaka jest gwarancja, że wasz prezydent będzie odważniejszy?
Z ciekawostek: z dziejów pisiej hipokryzji, odc. 2345. Pan minister Szumowski oświadczył niedawno, iż wybory poprzez lokale wyborcze będą bezpieczne dopiero za dwa lata i dlatego właśnie koniecznie trzeba było przeprowadzić 10.05 wybory korespondencyjne. Po czym zagłosował za… mieszanymi. Nawet się nie wstrzymał.

12.05.2020

Wyborcza ujawnia aferę z maseczkami związaną z ministrem zdrowia Szumowskim. Okazuje się, że gówniane maseczki bez certyfikatów i atestów rząd zakupił poprzez brata Szumowskiego od ich wspólnego znajomego, instruktora narciarskiego, za pięć milionów złotych. A w tym celu powołano firmę, która istniała jeden dzień.
Czasem nie warto ruszać pewnych rzeczy kijem, o czym zawsze przestrzegali starsi na podwórku. A te dziennikarzyny ruszają. No i proszę:
„Dotacje dla firmy brata ministra Szumowskiego. Przekazano 74 mln zł
Państwowe dotacje i granty dla OncoArendi Therapeutics, firmy Marcina Szumowskiego, płynęły w ostatnich latach szerokim strumieniem. Pieniądze przyznawało m.in Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.”
[portal money.pl]

To już wiadomo, skąd to zmęczenie i oczy podkrążone. Z księgowości po nocach.
To jest naprawdę fenomen, ja nie wiem, czy to się nawet kiedykolwiek udało w jakimś państwie afrykańskim czy południowoamerykańskim: nie ma, no nie ma żadnej poważnej sprawy czy osoby w pisim państwie, za którymi nie stałaby jakaś afera. Mistrzostwo świata. Niezaprzeczalne. Gang Olsena zważywszy na to, jak prawdopodobnie skończą.

13.05.2020

Po trzech i pół dnia bezowocnych obrad, które – jak się okazało, obradami sensu stricto nie były ze względów proceduralnych, a okazały się dość nerwowym spotkaniem sędziów – „sędzia” Zaradkiewicz (został sędzią z poruczenia nowego KRS, więc tytuł jest dyskusyjny) przerwał „obrady” i zwrócił się do swojego protektora, Andrzeja Dudy, o zajęcie się regulaminem obrad.
Zaradkiewicz, jako nasłany przez prezydenta „komisarz” postanowił pokazać swą ideologiczną twardość i zrobił dokładnie to, co pisi robią od lat w sejmie, komisjach sejmowych i senacie. Postanowił mianowicie działać po bandycku, nie oglądając się na żadne formy przyzwoitości, bez trybu, sensu, prawa i taktu, za to podobnie skutecznie.
Pomysł okazał się karkołomny, ponieważ Zaradkiewicz postanowił wielokrotnie złamać prawo wobec kilkudziesięciu sędziów Sądu Najwyższego. I – ku jego zapewne zdumieniu, i zapewne także zdumieniu jego zleceniodawców – wyłączanie mikrofonów nie pomogło. Fanfary w reżimowych mediach o rzekomym postkomunizmie sędziów SN też nie.
Być może Zaradkiewicz nadal jest zdziwiony, ale teraz ma na to zdziwienie więcej czasu, albowiem został odwołany. Widzicie, towarzysze, atak przypuszczono zbyt szybko i bez przemyślenia. Ale to nie znaczy, że następnych ataków nie będzie, prawda?

12.05.2020

Andrzej Duda wywołał prawdziwą sensację biorąc udział w kampanii #hot16challnege2. Czy to był wyborczy Blitzkrieg? Powiedzmy tak: ci, którzy go do tego namówili, schowali się za ostrym cieniem mgły. Brak ojców sukcesu.

15.05.2020 – do chwili obecnej

Marek Niedżwiecki odchodzi z Trójki. A za nim: Piotr Metz, Agnieszka Szydłowska, Agnieszka Obszańska, Michał Olszański, Hirek Wrona, Marcin Kydryński.
Na koniec odchodzi z Trójki Piotr Kaczkowski. Będący tam od 56 lat. Będący jej magicznym głosem. Z „Trujką” zrywają współpracę duże wytwórnie (np. Mystic Production) i artyści z Polski. Nie posłuchamy już tam w związku z tym Deep Purple, Pink Floyd, czy ziomala Podsiadło. A to pewnie nie koniec bojkotu. Jak wieść niesie, już jakieś pasmo musi prowadzić wicedyrektor. Może poratują Semka, Lisicki, Wolski i Pietrzak.

Co idzie za tymi, którzy odeszli, będąc zgodnie ze słowami Bartoszewskiego – przyzwoitymi? Zmasowany atak szachermacherowych trolli prostytuujących się za publiczne pieniądze: „Wreszcie te dziadki ustąpią miejsca młodym”, „Przecież to esbecja”, „Niedźwiecki to tajny agent o pseudonimie „Bera”.
Poznajecie? Tak, tak, to ten sam aktyw robotniczo–chłopski z ORMO i z pałami.

A co się stało faktycznie?

Kazik nagrał utwór „Twój ból jest lepszy niż mój” o wizycie pewnego Prezesa wszystkich Prezesów, który wjechał sobie na cmentarz limuzyną, kiedy wszystkim innym tego zakazano. Piosenka wygrała listę przebojów prowadzoną przez Marka Niedźwieckiego.
Dyrektor muzyczny Trójki, Piotr Metz, dostał od swojego szefa, Tomasza Kowalczewskiego, SMS o trzeciej w nocy:
„Piotrze, dopilnuj aby piosenka o której rozmawialiśmy nie była na antenie”.

Co było potem? Ano:
„Nieznany muzyk zarzucił Niedźwieckiemu łapówkarstwo
W niedzielę wieczorem portal TVP Info zrelacjonował wpis osoby przedstawiającej się jako Tomaldo Banjo. Użytkownik podawał się za muzyka zespołu Antyquariat i zarzucił Markowi Niedźwieckiemu branie łapówek za umieszczanie utworów na Liście Przebojów Trójki. W poniedziałek rano tekst usunięto, a następnie opublikowano jego zmienioną wersję.”
[onet.pl]

„Dyrektor Trójki: dokonano manipulacji przy liczeniu głosów:
„Szanowni Słuchacze, podczas elektronicznego głosowania nad Listą Przebojów Trójki w dn. 15.05.2020 r. został złamany regulamin i do głosowania wprowadzono piosenkę spoza listy. Nadto dokonano manipulacji przy liczeniu głosów oddawanych na poszczególne piosenki, co zafałszowało wynik końcowy” – napisał w sobotę w oświadczeniu Tomasz Kowalczewski, Dyrektor-Redaktor Naczelny Programu 3 Polskiego Radia.

[Regulamin taki nie istniał i nie istnieje. „Manipulacja” polegała na tym, że Niedźwiecki i współpracownicy usuwali głosy oddane masowo z jednego adresu IP. Bo zawsze było tak: jeden człowiek – jeden głos. Od lat osiemdziesiątych, kiedy Niedźwiecki odrzucał cztery z pięciu pocztówek z głosem od jednej osoby. Czy Kowalczewski to wie? Wie, ale trzęsie gaciami przed swoim szefem. A ten szef to:]

Agnieszka Kamińska prezes Polskiego Radia:

„Oskarżenia takie (o cenzurę – przyp. red.) są kłamliwe i niesprawiedliwe, gdyż to właśnie redakcja podjęła natychmiastowe działania, by odkryć prawdę i podać ją do publicznej wiadomości. Właśnie po to, aby słuchacze mieli poczucie i gwarancję, że głosowanie odbywa się w sposób absolutnie bezpieczny i uczciwy, w tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem było unieważnienie tego notowania przez dyrekcję Programu Trzeciego.”

I co, nie wierzycie? Jakże mogłaby kłamać, przecież jest na tym stanowisku partyjną nominatką z ramienia prawych i sprawiedliwych?
A, przypominam, szachermacherowa i telewizyjna szczujnia idą pełną parą, aż się paski grzeją, samo gęste idzie: „agenci”, „kodomici”, „esbecja”…

I po tym rozrzucie gówna wchodzi pan Metz w białym garniturze i mówi: dobry wieczór Państwu. Oto zdjęcie sms-a, jaki dostałem o trzeciej w nocy. O treści:

„Piotrze, dopilnuj aby piosenka o której rozmawialiśmy nie była na antenie”.

Mają już swoje prokuratury. Mają już swoich, na razie znanych, sprawców, co wsadzają prezydentom miast noże w brzuchy. Mają propagandę. ZOMO na Placu Zamkowym.
I mają też cenzurę.

Tak. To MUSI być Polska JEGO marzeń…

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.