Godny przeciwnik

REKLAMA

Dziś śpiewa nam tajemny świat niepokornego Bee-Bop-Jazzu!
Uwodzicielskie siostry Karnowskie na grzebieniu i klawesynie wraz z czarująco posapującym w Tubę Yurim Semką!
Witajcie! Czujecie ten rytm?! A więc niech kołysze waszymi biodrami w takt:

 

Śpiewogry XXXIIIej
pt.: „Przemówienie partyjnego aktywisty Isiewicza”

Występują: Isiewicz – „I”
Aktyw partyjny –„B”

I: Witam szanownych towarz… Szanownych państwa na naszej małej konwencji w gminie. Jak już wam towa… koledzy i koleżanki wiadomo, jadę na plenum Prawa i Sprawiedliwości jako wasz przedstawiciel.
B: „brawa”
I: w związku z tym chciałem was poprosić, jako aktyw partyjny…
B: „brawa”
I: …o to…
B: „brawa”
I: …abyśmy…
B: „brawa”
I: …mogli…
B: „brawa”
I: Jeszcze mi tam który klaśnij, lewaku pierdolony! Jeszcze raz, kurwa! Patrz mi w oczy, lemingu! Tylko klaśnij, kurwa!
B: „pełna zrozumienia cisza”
I: Towarzyszki i towa… Znaczy, prawdziwi Polacy! Nadszedł czas rozliczeń! Nadszedł czas odróżnienia ziarna od plew!
Teraz nie możemy się cofnąć, towa… eee… obywatele – ojczyzna wzywa!
Trzeba załatwić dwie sprawy, które hańbią nasze gniazdo. A tak, hańbią, nie zahuśtam się użyć tego słowa!
Pierwsza, to jawna wrogość polskojęzycznych mediów. Wicie, toarzysze: krytyka tak. Jak najbardziej tak. Ale KON – STRUK – TYW – NA! A nie z jakiegoś Syjamu czy od innych Żydów.
Bo to nie może być tak, że każdy krytykuje, że mu się nie podoba. Do czego byśmy doszli?! To trzeba tę krytykę, prawda, przez aplauz i głosowanie!
I dlatego trzeba zrepolonizować media. Żeby Ziemkiewicz! Żeby Holecka! Żeby orgazm! … eee, no, wiecie, przerysowanie, ale rozumiecie, prawda?
A rzecz druga: te podszepty. Te knowania. Te burżuazyjne wątpliwości.
Trzeba towarzy… ministrowi Ziobro pomóc. Trójki sędziowskie i egzekutor to szacowne prawnicze tradycje Europy. Co najmniej od 1937. Walczmy o tradycję! Walczmy o skuteczność! Walczmy o sto procent normy ministra Ziobry! Dość burżuazyjnych przesądów! Sieg ura!

KURTYNA

 

 

Wstrząśnięci cudną wizją? No myślę, a zatem idźmy za ciosem – i trójką złożoną z rzeźnika, pana od wuefu i miejscowego pedofila zarządźmy:

 

ŚPIEWOGRĘ XXXIV
pt.: „Zawód patrioty”

 

A ładnie to tak ponownie zawodzić patriotów?
„Prawdziwy Polak” jak zawsze był zwarty i gotów!
Głosy tłumnie oddane wraz z drogim plebanem –
A już po tygodniu chwacko wydudane?!

To my, sól tej ziemi, papieża rodacy,
W stu dwudziestu procentach i więcej Polacy;
W skarpecie pod sandał – galowo jak widać,
Mieliśmy gonić gejów i innego żyda!

Tych wszystkich „zlodzieji” i „komuchów”, panie,
Co to ich „beszczelnie” sąsiad wiesza w bramie,
No i doznać ulgi w boleśnie nabrzmiałym
Patriotyzmie naszym. Chwytalim już pały!

Gonić mieliśmy przecie zboczeńców, lewactwo;
Znających języki obce i inne robactwo;
Bezpieczni nadal sędziowie, różne profesury,
A to przecież z nich dawno lecieć miały wióry!

Tydzień od wyborów, prezydenta mamy,
A jeszcze ni jeden gej nie wychłostany?!
Gromko obiecywał: kraj będzie naprawiać;
A tu żadnych komuchów pod ścianą nie stawia?!

Tak miał bronić tradycji, tajemnic spowiedzi,
A tu nadal Sekielski w anclu zaś nie siedzi.
Obiecywał, że forsą zgrabnie będzie szastać,
A tu nici stażowa – nici i czternasta!

Jak jest miły nam premier, tak brak jakoś niusa,
Że coś tam nadchodzi kiele tysiąc plusa…
Trzeba plusy podnosić, bo, nie wiedzieć czemu,
Wciąż mniej za nie kupić, niźli miesiąc temu…

Merkelowa bez taktu dalej po niemiecku,
Wciskają cyfry arabskie od przedszkola dziecku;
I wciąż są gazety – jakby mało tego,
Co „beszczelnie” szkalują pana Kaczyńskiego!!!

A to pora grilla, szwagier polbruk zasiał,
Nie może z tej okazji zbraknąć na ”Harnasia”!
W TiVi swojska morda o sukcesach stęka,
Leci pośród pola nowy szlagier Żenka.

**

Może ci pan Jarek pokazać pozwoli,
Żeś ty jednak, Andżej, Polak i katolik…
Zanim w naszych rękach pochodnia zaświeci
Łapaj za długopis! Podpisuj, jak leci…

KURTYNA

Tradycyjnie: kiedy już emocje sięgają szczytu, kiedy psy szarpią się w zaprzęgach, kiedy zapałka zbliża się do lontu, a spragniony kochanek do kruż jej ust, następuje rebus:

 

Zgadliście? A nagroda? Już dostaliście. Wszyscy. Zapakujcie ją w lniany woreczek, noście dziesiątkami lat na sercu – ale, jeśli wróg zaatakuje – to i w dupie – dbajcie, chuchajcie, oprawiajcie w ramki i tatuujcie wnukom na ciemieniu – albowiem waszą nagrodą jest: godny prezydent na godnym stanowisku!
Nie trzeba więcej.
Może tylko patriotyczny szloch.
Może tylko łzami gardła rwanie.
A potem już nic.
I dumny Andżej.

Przecieram butelką łzę i w poczuciu doniosłości chwili piszę, co następuje:

 

GODNY PRZECIWNIK

 

Trudno jest ukryć rozczarowanie
I to nie bez powodu:
Znów się udało zdiagnozowanie
Blisko połowy narodu.

Kiedy kolejny z meczów o wszystko,
Toczony z wiadomym biglem,
Skończył się wstydem i głową nisko,
Czyli, w zasadzie, jak zwykle.

Miną rządzący, ich marionetki,
I pląsy w głupiej zabawie.
Przetrą się sznurki, sczezną manetki,
Pajace pójdą w niesławie.

Po władzy tego dawno już będzie,
Co dla niej satrapą by został;
A snuć się będzie wstyd o obłędzie,
Że on tę władzę dostał…

Dawno już będzie po głupich wrzaskach,
Szczuciu i napuszczaniu;
Lecz zapomnienia nie szybka łaska:
Jak naród był biegły w słuchaniu.

Pamiętać chcemy dziejowe racje
I gęstą krew bohaterów,
Za wolność co to i demokrację
Mogiłom byli dla żeru.

Strajki, wywózki i rozstrzelania
Wolności, co dziś nam zwisa.
Pęto wyborczej od byle drania
I z pięćsetkami misa.

Brzydzą gówniarze się dziś nad Wisłą
Słabością demokracji…
Więc łatwo pójdzie, co łatwo przyszło.
Bez większych demonstracji.

Choć takie rzewne nam obrazki
Z historii opowiadali –
Z półprawd jest kłamstwo gorzkopastewne,
Byśmy historii nie znali!

W splutą historię nikogo ciągnie…
Jak tu ją teraz oczyścić?
Dumę chcą zabrać z naszych osiągnięć
Eksperci od nienawiści.

**

Komunę agenci zniszczyli,
Z esbekami na spółkę.
Polskę w ćwierć wieku zmienili,
Złodzieje. Z tym Tuskiem ziółkiem!

Renesans niezwykły po wiekach,
Takimi ranami zdobyty…
Zakwiczeć go pora, zaszczekać,
Unurzać w esbeckie go kwity.

A wszystko dla tego, co knuje,
Dla sług jego forsy jeszcze;
Pajac dla niego błaznuje:
Czy zgadliby kiedyś wieszcze?

Że pajac na sznurku ciągany,
Dwa razy przez lud wybrany?!

**

Uczą od dziecka, gdyś „Polak mały”,
Że naród waleczny i bitny.
Honor, Ojczyzna – w bitwach dojrzały:
Woli być dzielny, niż sprytny.

Przetrwamy atak każdego wroga.
Śmieszy nas wrogów korowód.
Z pieśnią na ustach i w imię Boga,
Przegramy ze sobą… znowu…

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*