Magia sondaży

REKLAMA

Co to jest kaczyzm?

Po emocjonujących kłótniach w sprawie Krajowego Planu Odbudowy niektórzy gorączkowo przyglądają się sondażom. Mam wrażenie, że głównie wyborcy i politycy lewicowi. Podniecanie się sondażami na dwa lata przed wyborami ma sens niewielki. Wszystko się jeszcze może zmienić. Natomiast analizy trendów mają sens, pod warunkiem, że analizuje się uważnie. Specjalnie dla Was przyjrzałem się kolejnym sondażom firmy KANTAR. Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że sondaży różnych firm ze sobą nie można porównywać. Czasem nawet sondaże jednej firmy mogą sprawić kłopot.

Na rysunkach mamy wpierw nowszy, a potem starszy sondaż. W tym nowszym ZP ma 32%. W starszym liczone osobno PiS+Ziobro+Gowin miały razem 29%. Zmiana metodologii badania powoduje, że nie do końca jasne jest ile ugrupowanie rządzące zyskało. Ale najważniejsza różnica polega na tym, że usunięto opcję “nie wiem”. 9% z poprzedniego sondażu tym razem rozłożyło się na inne partie. Hołownia ma wciąż tyle samo. Nie wziął udziału w awanturze, nie wymądrzał się, bo wiedział, że głosy jego koła poselskiego nie mają żadnego znaczenia. Zatem nie zyskał, ale i nie stracił. Lewica zyskała 2%. To też nie zachwyca, jeśli weźmiemy pod uwagę, że narracja lewicowa o głosowaniu za KPO mówi jak o ratowaniu świata. KO traci 2%. Być może taki jest przepływ wyborców do Lewicy. Też nie oznacza to rewolucji. Natomiast zyskuje Konfederacja i to sporo, bo aż 4%. Stawia to przede wszystkim pod znakiem zapytania narrację Lewicy, że Polacy wyglądają tej kasy z KPO, jak kania dżdżu. Konfederacja przecież była zdecydowanie przeciw.

Tymczasem nadal niepodzielnie rządzi Kaczyński i dlatego taki obrazek wyróżniający wybrałem dla tego tekstu. Wbrew pozorom ostra zagrywka Lewicy skończyła się słabo. Nie dała jej prowadzenia w politycznej grze, a co gorsza zmusiła do pewnych dziwnych zachowań, ale to już historia na inny artykuł.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.