Paradoks Tuska

REKLAMA

Paradoks Tuska

Donald Tusk jest politykiem trzeciego rzędu, „powiewem starości” w polskiej polityce i osobą bez żadnego istotnego znaczenia oznajmiła polska telewizja, która już nawet nie udaje państwowej. A następnie dniami i nocami odmieniała nazwisko Tuska przez wszelkie możliwe przypadki. Nie sposób było, oglądając Wiadomości, nie zobaczyć, że w telewizji Kurskiego mówi się wyłącznie o Tusku. Oczywiście tylko źle. Ale nawet to spowodowało nienaprawialny dysonans poznawczy u sporej części elektoratu PiS.Taki paradoks Tuska.

Do ataku na Przewodniczącego Platformy w mediach społecznościowych przystąpiła cała prawicowa elita drobnych złodziejaszków, dużych kombinatorów, byłych narkomanów i obecnych dupolizów Kaczyńskiego. Wyglądało to co najmniej śmiesznie. Im więcej ktoś z tego szeregu miał „za kołnierzem”, tym głośniej wyrzekał na Tuska. Śmieszne jest również to, że do ataków szybciutko dołączyła tzw. Nowa Lewica. Trzydziestoletnia aktywistka, znana głównie z publicznej zbiórki na nowy komputer Apple, w dramatyczny sposób wzywała Tuska, by zwrócił jej życie. Zagulska histeryzowała oczywiście w doborowym towarzystwie lewicowego planktonu od Galopującego Majora po Macieja Gdulę.

Paradoks Tuska polega także na tym, że zdaniem komentatorów z różnych stron sceny politycznej, nie wolno mu mówić tego, co inni mogą mówić. Niedawno jeszcze chwalono Hołownię za długofalowy program rozdziału państwa i Kościoła. Gdy szef PO powiedział: „Z całych sił będę pracował nad rozdziałem państwa i Kościoła.”, wśród komentatorów zawrzało. Jak to tak? Tusk atakuje Kościół?! Gdy Tusk zaś skrytykował pomysł ogromnych podwyżek dla elity politycznej, natychmiast zaczęto zaglądać mu w portfel. Różnica jest taka, że Tusk sam sobie nigdy poborów nie podwyższał.

Im głębiej w las, tym więcej drzew. W przyszłości będziemy jeszcze wiele razy mieli do czynienia z paradoksem Tuska. To będzie taki nasz polski Kot Schrödingera. Na tyle nieważny, by prezes nie wymieniał jego nazwiska, a jednocześnie Sami Wiecie Kto będzie spędzał wciąż sen z powiek prezesa.

Obrazek nagłówkowy pochodzi z oficjalnego profilu Donalda Tuska w na Facebooku.

4.5/5 - (4 votes)
Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.