Polska 2021

REKLAMA

Polska 2021

Polska i Unia

Większość Polaków traktuje Unię Europejską i nasze w niej uczestnictwo jako sukces Polski po 1989 roku. Zdajemy sobie sprawę, że to właśnie przynależność do Unii otworzyła nam granice, pozwoliła na swobodne podróżowanie – na początku głównie w poszukiwaniu pracy, ale obecnie także turystycznie. Wiemy też, że spory postęp cywilizacyjny też jest zasługą Unii. Nowe drogi, autostrady, przebudowane ulice w miastach, odnawiane budynki, często po raz pierwszy do czasów wojny. Nowe oblicze wsi, która dziś dysponuje wodociągami i oczyszczalniami ścieków, placami zabaw, boiskami sportowymi i odnowionymi szkołami. Oto Polska 2021. Jednocześnie za sprawą działań rządu rośnie lęk przed utratą tej korzystnej dla nas przynależności do Unii. Arogancja polskiego rządu i ostentacyjne zwalczanie unijnych zasad prawnych źle wróżą. Nie boją się wyborcy PiS. Część z nich od dawna była Unii przeciwna. To ci najbardziej konserwatywni i religijni kształtowani przez media Tadeusza Rydzyka. Jednak część wyborców PiS to zwolennicy Unii. Oni jednak uważają, że nic nam nie grozi, że Unia się do Polski dostosuje, a polski rząd ma moc sprawczą w tym zakresie. To oczywista brednia, ale w to wierzą wyborcy partii Kaczyńskiego.

Opozycja dzisiaj

Od początku, gdy ludzie Kaczyńskiego zaczęli rządzić, zaczęli tez spychać opozycję do głębokiej defensywy i to się udało. Dotyczyło to wszystkich partii. Od lewicy do prawicy. Najbardziej charakterystyczną drogę ku politycznej nicości przebył Paweł Kukiz. W 2015 roku z dużym sukcesem zajął trzecie, choć niepunktowane miejsce w wyścigu prezydenckim. Idąc a ciosem, wprowadził sporą grupę ludzi do parlamentu. Dość szybko jednak okazało się, że spora część rozpełzła się. Przystąpili do PiS lub pozakładali własne ugrupowania, ponieważ w gruncie rzeczy byli to narodowcy. Do drugiej kadencji Kukiz podchodził już razem z PSL i było to niezbędne, by oba te ugrupowania mogły liczyć na przekroczenie progu wyborczego. Dziś Kukiz jest już mało znacząca przystawką PiS.

Niestety na lewicy nie było lepiej. Chcąc się odróżnić od PiS z jednej strony, a od Platformy Obywatelskiej z drugiej, najczęściej lewica wyróżniała się głupio. Biedroń mający czasem przebłyski przestał mieć znaczenie. Czarzasty ostatecznie dogadywał się z PiSem pod pozorem poparcia wielkiego i potrzebnego planu odbudowy po pandemii. Na łapu capu sprzedał prawa obywatelskie za… no właśnie nie wiadomo za co. Bo Kaczyński mu za poparcie nic nie dał. Koalicja obywatelska zaś borykała się z problemem braku dobrego lidera. Posłowie robili sporo, ale rządowe media potrafiły wszystko strywializować i ośmieszyć. Na tej fali powstał ruch Polska 2050 Szymona Hołowni. Tak do niedawna prezentowała się opozycja polska 2021.

Powrót Tuska

Dość niespodziewany powrót Donalda Tuska do krajowej polityki sporo namieszał w planach Kaczyńskiego. Niektórzy twierdzą, że prezes, mając pewność przewagi, gotów był na wcześniejsze wybory, licząc na druzgocące zwycięstwo z rozbitą i skłóconą opozycją. W ten sposób PiS miałby szansę na dużą wygraną. Być może nawet dającą większość konstytucyjną. Powrót Tuska zmienił wszystko. W ciągu paru tygodni okazało się, że ludzie Kaczyńskiego się całkiem pogubili. Rządowa telewizja z jednej strony twierdziła, że powrót Tuska to „powiew starości” i nie ma znaczenia, a z drugiej strony mówiła o Tusku od rana do wieczora.

Tusk pokazał, że wiele się nauczył przez te lata spędzone w Brukseli, gdzie rzekomo nic nie robił. Od chwili pierwszego wystąpienia pokazał, że teraz to on będzie prowadził narrację o Polsce, a PiS będzie zmuszony tylko reagować, wywoływany co rusz do tablicy. Efektem były żenujące wystąpienia pisowskich prominentów lub audycje w których co chwilę wstawiano fragmenty wystąpienia Tuska po niemiecku. Propaganda w stylu roku 1984.

Polska 2021 jest krajem całkiem innym niż wtedy, gdy wygrywał PiS. Kaczyński tego nie zauważył. Sojusz „ołtarza z tronem” wzbudził oburzenie i protesty. Pogarda dla ludzi zaowocowała wzajemna nienawiścią. Nawet emeryci dziś nie są tacy sami jak 6 lat temu. A przecież przez te lata prawa wyborcze zdobyło sobie tysiące ludzi młodych. Tych, którzy byli bici i prześladowania za protesty. Ich Kaczyński stracił bezpowrotnie. Nie zdobędzie ich pieniędzmi w rodzaju pięćset plus. Nie przekona ich do wizji Polski rodem ze średniowiecza. Tromtadrackim i prymitywnym patriotyzmem też ich nie przekona.

Powrót Tuska wiele zmienił. Trudno orzec, co będzie dalej i jak duża naprawdę jest szansa odsunięcia PiS od władzy. Ale pojawiła się odrobina optymizmu.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.