Się dogadali

REKLAMA

Się dogadali

Wczoraj gruchnęła wieść, że się dogadali. Dzięki Lewicy która wyciągnęła pomocną dłoń do rządu, który pod naporem argumentów uwzględnił, uwaga, aż 6 postulatów Lewicy. Coś wspaniałego. Aż 6. Jednym z nich jest gwarancja, że 30% hajsu trafi do samorządów w których jeszcze lewaki nie zostali wybici do końca. Gdzieś mi mignęła w międzyczasie informacja, że do samorządów generalnie trafia 30% bez żadnej łaski. To tak jakbym złożył postulat, żeby jutro był czwartek, rząd się na to zgadza, a ja ogłaszam motłochowi, że załatwiłem na jutro czwartek.

Kolejnym postulatem był ten dotyczący przekierowania sporej kasy do szpitali powiatowych. Lewica raczyła zapomnieć, że ich wczorajsi kontrahenci z Nowogrodzkiej od lat z pełnym zaangażowaniem likwidują właśnie szpitale powiatowe. Trzeba je będzie chyba wskrzesić, żeby można było przekazać te hajsy. Według umowy, z której sukces aż cieknie, zostanie wybudowanych 75 tysięcy tanich mieszkań na wynajem. Słabizna i zupełny brak rozmachu. PiS obiecał już wcześniej 3 miliony tanich kwadratów, ale nie mogą znaleźć kierownika budowy.

Oczywiście po informacji o tym, że lawactwo się doklepało z prawactwem, w internetach rozpętała się burza. Elektorat lewicy poczuł się zrobiony w chuja, platfusy skomlały jak zawsze i nudno, pisuar wychwalał pod niebiosa lewicę za odpowiedzialność, Hołownia się modlił, a peesel w garniturach Hugo Boss doglądał trzody chlewnej. Ja spokojnie czekałem na spływ informacji oraz rozwój sytuacji. I się nie zawiodłem, bo wczoraj w godzinach popołudniowych patostream odpalił Włodzimierz Czarzasty i malkontentom wyjaśnił w trymiga. Że to racja stanu, a nie zabawa w niesnaski. Zgasił oponentów jak peta. Ten Włodzimierz który jeszcze niedawno krzyczał na protestach w kierunku Morawieckiego, że ten będzie siedział. Oczywiście siedział i negocjował z Czarzastym, bo inaczej w tym kontekście tego rozumieć nie można. Pojawiły się bardzo wyrozumiałe komentarze, że czasami trzeba usiąść do rozmów z wrogiem. W punkt! Na przykład kiedyś pan Joachim von Ribbentrop siadł do rozmów z kolegą Wiaczesławem Mołotowem (prekursor w dziedzinie oryginalnych koktajli), Sprawa nie dotyczyła funduszu odbudowy, a wręcz przeciwnie. I potrafili się dogadać.

Dzisiaj odpalił się Adrian, ale nie ten nasz narciarz tylko ten z Razem. Wrzucił info że jedynie 2,7% Polaków jest za odrzuceniem pomocy dla Polski. Oczywiście 100% ateistów nie chce aby środki z ich podatków trafiały w ręce pazernego i bogatego kościoła, ale takie informacje Adrian pomija. Kolejnym który broni, bezsensownego moim zdaniem pomysłu współpracy z pisuarem jest Krzysztof Śmiszek. Wywalił na fanpejdżu dojebaną grafikę z której wynika, że ponad 66% Polaków pragnie tego hajsu z Unii. Szkoda, że pan Śmiszek nie poinformował, kto już wyciąga łapy po pomoc. Otóż takie tuzy biznesu jak KGHM, LOTOS, ORLEN, PGE, PKP, POLSKI HOLDING HOTELOWY i inne, znane z tego, że są przechowalnią i źródłem intratnych zarobków znajomych królika. O tym Śmiszek się nie zająknął.

Specjalnie natomiast w celu ogłoszenia sukcesu, przybył do ojczyzny prosto z Brukseli (gdzie miał złożyć mandat europosła, ale sobie uświadomił, że jest politykiem i się rozmyślił) Robert Biedroń, zapomniany już nawet w Słupsku. Zrezygnował z solarium, nawet nie poszedł na party z kolegami z Fideszu. Rzucił wszystko, przybył i ogłosił. Że wszystko załatwił. Chyba nawet łącznie z przyczepami, które ruszyły w Polskę, żeby informować o tym nieprawdopodobnym sukcesie, chociaż jeszcze nie wpłynął złamany eurocent.

Do sprawy odniósł się także guru, mających nadzieję na chuj wie co, Donald Tusk. Pocisnął lewactwu. Z kolei były prezydent Aleksander Kwaśniewski lewicę pochwalił za szerokie horyzonty, działanie ponad podziałami i tym podobne dyrdymałki. Moje zdanie jest następujące. Z politycznymi bandytami się nie współpracuje i frugo. Jeżeli Bruksela to takie towarzystwo wzajemnej adoracji jak polski parlament, to ja pierdolę taką Unię. Chyba tam są jakieś frakcje? To się idzie i gada kolegom, że kartofel położył płetwy na Polsce, prokuratura jest sterowana przez Ziobrę wedle uznania, orzecznictwo sądowe pozostawia wiele do życzenia itd. Ostracyzm jako działanie w celu poprawy sytuacji w Polsce. Gaworzenie o tym, że te pieniądze będą w dyspozycji kolejnego rządu jest żałosne. Otóż pisuar zrobi wszystko, żeby to właśnie on był tym kolejnym rządem. Nie po to Orlen kupił kilkaset gazet, żeby teraz przegrać wybory i odpuścić taki hajs. Co prawda pan Bodnar temat przyblokował, ale następny odblokuje. Dzięki tym szmatławcom, w który będzie pompowany bekiel za reklamy państwowych spółek, dowiemy się o permanentnych sukcesach obecnej władzy, a dzięki temu ta władza przejmie na luzie samorządy.

Obrazek tytułowy: z Facebooka

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*