Nawrócony morderca?

REKLAMA

Doktor Chazan znany jest z nieprzejednanego stanowiska wobec aborcji. Stał się sławny gdy zmusił kobietę do urodzenia zdeformowanego płodu, który z racji uszkodzeń trudno byłoby nazwać człowiekiem. Choć z drugiej strony ten płód, za sprawą Chazana się nie tylko urodził, ale potem umierał w męczarniach. Wtedy wiele kobiet zaczęło głośno mówić o bezduszności i wręcz okrucieństwie ginekologa. Z całą pewnością wiadomo, że dawniej nie był tak nieprzejednany i za dokonane aborcje postawił niezłą willę, jak twierdzą niektóre pacjentki z czasów PRL.
Jednak szczegółów o tym jaki był, nie ma zbyt wiele, więc może powołajmy się na jego własne słowa.

W kwestiach prywatnych czuję się jak Św. Paweł.

Nie zdradził jednak, czy w wizjach widuje Chrystusa. Ktokolwiek każe coś robić Chazanowi, to musi być to istota wyjątkowo okrutna i nienawidząca kobiet. Sam Chazan zaś przyznaje się do przeprowadzenia koło 500 aborcji i nie wiadomo, czy wówczas – gdy ich dokonywał – też widział istoty wyższe.

Nie mieliśmy takiej jak obecnie świadomości pełnego człowieczeństwa zabijanego dziecka. Jednym w powodów był brak USG. O tym się też nie rozmawiało. Tematyka etyczna nie była obecna w naszych rozmowach. Myślę, że większość z nas ten temat wypierała ze swojego myślenia.

Pan doktor nie odnosi się jednak do tego, że nauka Kościoła od czasów PRL nic się nie zmieniła. Więc skąd ta świadomość? Co doktor Chazan zobaczył na USG? Wcześniej nie słyszał bijącego serca różnych płodów? A może chodziło o to, że w PRL lekarze dobrze zarabiali na aborcjach, bo standardy opieki „państwowej” były na poziomie średniowiecznym? Pacjentki płaciły w kopertach za lepsze traktowanie, za środki znieczulające…
A może chodzi głównie o politykę?

Zawsze interesowałem się polityką. Im dalej od lewicy, tym lepiej. Mnie nie chodzi o funkcje czy stanowiska, ale o to, by móc realnie działać na rzecz wartości, które są mi bliskie. Gdybym mógł to robić, to poważnie rozważyłbym taką możliwość.

Czy nie przeszkadzała mu kiedyś lewicowość legitymacji PZPR? A może po prostu wyczuł szansę kariery wśród polityków PiS, z którymi kumał się od lat?
I najważniejsze pytanie. Jeśli doktor Chazan dziś uważa aborcję za morderstwo, to czy popełnił 500 morderstw? Czy można go nazwać nawróconym mordercą?

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.