Kali rządzi

REKLAMA

Zwyczajem sejmowym od lat było, że każdy sejmowy klub (nie mylić z kołem poselskim) ma przedstawiciela w prezydium sejmu.
Sam Jaroslaw Kaczyński bronił tego zwyczaju ponad 10 lat temu.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Potrzeba powołania nowego wicemarszałka Sejmu bieżącej kadencji jest, jak się wydaje, oczywistością. Prezydium jest niepełne i ta niepełność prezydium ma charakter faktu nieprzypadkowego, ma charakter faktu, który narusza pewną regułę – regułę, która nie jest zawarta w przepisach prawa, nie jest zawarta w szczególności w przepisach konstytucji, ale która tworzy element swego rodzaju obyczaju, któremu można nawet nadać znaczenie prawa zwyczajowego, które uzupełnia konstytucję, uzupełnia ustawę o konstytucyjnym charakterze. Tego rodzaju zjawisko występuje we wszystkich państwach demokratycznych. Gdzie demokracja działa sprawnie, tam działa tego rodzaju prawo zwyczajowe. Ustawy, konstytucje z natury rzeczy nie są w stanie ująć wszystkich spraw, wszystkich problemów, kwestii, które stają w procesie demokratycznym.”
(61 posiedzenie Sejmu IV kadencji, 13.11.2003 r.)

Dziś Politycy PiS dają do zrozumienia, że w tej kadencji będzie inaczej. PiS będzie miał marszałka i dwóch wicemarszałków, skłonny jest dać funkcję wicemarszałka klubom PO i Kukiz’15, ale bez wpływu na prezydium sejmu chce zostawić klub Nowoczesnej i PSL.
Jak słusznie zauważył Stefan Niesiołowski, jedyną możliwą reakcją pozostałych klubów jest zbojkotowanie tych wyborów. O ile za klub PO można w tym wypadku ręczyć, ciekawe jest, jak zachowa się klub Kukiza.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

6 Komentarze

  1. Panie, panie.
    Ja się zgodzę, że każdy klub, który zdobył mandat wyborczy, powinien mieć swojego reprezentanta. I to jest dobry obyczaj.
    I to Jarosław mówił w 2003r.
    Ale ten dobry obyczaj naruszono już w poprzedniej kadencji Sejmu. – Zrobiła to koalicja PO-PSL. Przypomnę, że Solidarna Polska i Zjednoczona Prawica, które posiadały klub, nie zostały dopuszczone do tego, aby mieć swoich przedstawicieli w prezydium, bo tak zdecydowali posłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego W Sejmie poprzedniej kadencji klub Zjednoczonej Prawicy nie miał swojego wicemarszałka.
    Po latach bojów, Jarosław nie może pozwolić sobie na popełnianie tych samych błędów.

    Kazik kiedyś śpiewał tak. I z tym trzeba się zgodzić.
    Czy rozumiesz choć trochę logikę tych czynów?
    Nie ma litości dla skur……ów!

  2. Bo się wyodrębniły dopiero w trakcie kadencji sejmu. Przy zawiązaniu nowego sejmu tych tworów nie było. Jakbyś nie pamiętał. I nie wycieraj sobie gęby Kazikiem. Tekst piosenki dotyczył całej sceny politycznej.
    Przypomnę ci inny tekst:
    „Głosuj na mnie, wtedy dostaniesz prawie za darmo każde śniadanie…”

  3. Klub Zjednoczonej Prawicy stał się Klubem Parlamentarnym dopiero 25 lipca 2014 (spełnił warunek 15 posłów). Trudno, żeby bez przerwy sejm zajmował się wybieraniem jednych, a odwoływaniem drugich wicemarszałków.
    Jarosław wciąż popełnia te same błędy. Tylko jeszcze tego nie widać, ale zobaczą to wszyscy wkrótce.

  4. „Ja się zgodzę, że każdy klub, który zdobył mandat wyborczy, powinien mieć swojego reprezentanta. I to jest dobry obyczaj.”
    I właśnie dlatego PiS chce ten dobry obyczaj zakończyć? Że jest dobry?
    Czyli nie chodzi o dobre obyczaje, tylko o to, żeby wziąć wszystko.

Komentowanie jest wyłączone.