Odlot

REKLAMA

Odlot

Malkontentów szlag jasny trafia z powodu sukcesu partii rządzącej. Nabywamy myśliwce F35 od Trumpa. Hajs to raptem 18 miliardów złotych ale niektórych dupa boli, że płacimy za to, że Maliniak mógł w Waszyngtonie przy biurku postać. Nikt nie pomyśli że gorzej by było gdyby miał pod biurkiem klęczeć i Donaldowi kredkę ostrzyć. Bierzemy sprzęt i frugo. W 2026 już będą zarejestrowane w Polsce (W0 JAREK).

Co prawda jest kilka punktów do których można się przyczepić. Na przykład krótki serwis, bo do 2030 roku. Jakaś wymiana oleju, końcówki drążka kierowniczego, konserwacja podwozia i to by było na tyle. Potem trzeba będzie wyskakiwać z zielonych przy głupiej wymianie żarówki w kierunkowskazie. Pozornie kłopotem jest to, że trzeba będzie dokupić uzbrojenie, ale tylko pozornie. F35 osiąga pułap 15km, więc wyrzucając na tej wysokości z okna worek cebuli, dokona się spustoszenie na poziomie tego w Hiroszimie. Przy niższym pułapie warto pomyśleć o głośnikach pod skrzydłami, żeby wroga ogłuszać szlagierami Zenka, Pięknych i Młodych (po rozpadzie siła rażenia jest nieporównywalnie większa). Oczywiście można marudzić że F35 żłopie, jak Karski ze Zbonikowskim na Malcie, ale przecież są warsztaty gdzie można zamontować instalację gazową w miejscu koła zapasowego i tniemy koszty jak myśliwiec chmurki.

800 błędów oprogramowania też w mojej ocenie nie jest wystarczającą przesłanką do tego, żeby zrezygnować z zakupu. Podleci do Słomczyna na giełdę, pan Wiesiek zarzuci nowy soft, to będzie sprzęt śmigał, jak Maliniak na nartach. Przestańmy w końcu dziadować i korzystajmy z tego że nasza gospodarka bryluje na światowych salonach. Duńczycy zabulili w przeliczeniu 345 mln zeta za sztukę. My 550. Ale sprzęcik na alusach, klimatronik, centralny zamek, trzecie światło stop, a nie jakieś golce bez farszu. Cała impreza to mniej więcej 75 tysięcy nowych mieszkań, ale powiedzmy sobie szczerze, że takie przeliczanie jest z dupy. Chlebakiem czy drzwiami od łazienki wojny się nie wygra!

W ogóle ostatnio stawiamy na lotnictwo. Krzywousty się rozpruł, że kupiliśmy linie lotnicze Condor. Cacuszko po biurze podróży Thomas Cook, które wyciągnęło kopyta rano 23 września 2019 roku. Wtedy Angela sobie winszowała 300 baniek ojro za kurę znoszącą złote jajka. Mateusz wyczekał i jak jej rura zmiękła o 5 dych to położył zaliczkę na stole i konfitury będą nasze. Co prawda te 250 milionów euro to nie wszystko, bo trzeba jeszcze spłacić chwilówkę, której udzieliła Angela żeby utrzymać przy życiu bankruta. Jeżeli tendencja się utrzyma, to wkrótce korki będą nie tylko na drogach.

Nie tylko rząd ma hajs. Obywatele też śpią na kasie, a prognozy na najbliższe lata są jeszcze lepsze. Otóż wysokość emerytury ma być uzależniona od liczby posiadanych dzieci. Załóżmy że ktoś ma jednego dzieciaka który pracuje i zarabia 5604 zeta brutto czyli średnią krajową. Stara takiego dzieciaka będzie sobie mogła dopisać 5 dych do emerytury, a dzieciak może sobie o tym hajsie zapomnieć, jak beneficjent alzheimera. Jeżeli ktoś pomyślał o swojej przyszłości i urodził załóżmy 60 pociech to może liczyć na 3 tysiące emerytury.

Bonus dla czytających

Maliniak pognał głosić słowo do Davos gdzie zaprezentował swój angielski. Język szlifowany szpadlem. Dupę truto o truciu środowiska. Napuścili gimbazę ze Szwecji. Greta opierdoliła Trumpa, aż się jemu pakuły na makówie uniosły. Donek twierdzi że gadanie Grety to takie pierdolenie i Maliniak się właśnie w taką retorykę wmontował. Oznajmił że świat prędzej czy później się skończy i szlus. Na razie trzeba patrzeć na gospodarkę i jak tutaj zrobić dobrze górnikom. W razie raka modlitwa i jedziemy z tym koksem

Zdjęcie: Interia, kartonowy model dla polskiego kontrahenta.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Tarot dla Ciebie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


*