Reformy sądownictwa ciąg dalszy

REKLAMA

W związku z haniebnym i w sposób oczywisty wymierzonym w suwerenność Rzeczypospolitej wyrokiem wydanym przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w ramach koalicji rządzącej dyskutowany jest projekt ustawy mającej na celu odwołanie wszystkich sędziów TSUE. Według planu Zjednoczonej Prawicy w skład nowego Trybunału wchodziliby wyłącznie sędziowie z Polski, Węgier oraz gościnnie, od trzech do pięciu sędziów z Białorusi, wskazanych przez zaprzyjaźnionego z Marszałkiem Karczewskim, ciepłego człowieka Aleksandra Łukaszenkę. Ponadto Stanisław Karczewski otrzymał od strony białoruskiej zapewnienie, że ich sędziowie orzekaliby dla idei. Zdecydowanym faworytem do objęcia stanowiska Prezesa Trybunału jest wybitny polski prawnik, Arkadiusz Mularczyk. Wśród kandydatów na wiceprezesów wymienia inne znakomitości świata prawniczego, Jacka Ozdobę, Sebastiana Kaletę, Marka Asta, Jana Jakuba Khantaka czy Janusza Kowalskiego.

Jedną z pierwszych decyzji podjętych przez nowo wybranego przewodniczącego TSUE, najpewniej wspomnianego (p)osła Arkadiusza Mularczyka, będzie zmiana numerów telefonów w tej instytucji. Tak, żeby nigdy więcej żaden Safjan czy inny Bodnar nie mieli możliwości dzwonienia i wymuszania niekorzystnych dla Polski rozstrzygnięć. Nowy numer telefonu TSUE znany będzie wyłącznie Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Prawdopodobne jest także przeniesienie siedziby Trybunału. Udało się już nawet znaleźć dobre miejsce, podobno całkiem niedaleko ulicy Nowogrodzkiej, ale pomysł niestety przepadł. Dystans między siedzibą Prezesa Prawa i Sprawiedliwości a nową lokalizacją TSUE byłby co prawda optymalny, ale problemem były dwa przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Arkadiusz Mularczyk jak wiadomo lubi przechodzić na czerwonym świetle. Nie chodzi rzecz jasna o to, że może dostać jakiś mandat karny, bo w takich sytuacjach policjanci, choćby nawet było ich tam kilkudziesięciu, będą udawać, że wykroczenia nie widzieli. Chodzi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwo Pana Prezesa Mularczyka. Droga ma być krótka i prosta.

To jeszcze nie wszystko. Izba Dyscyplinarna nie dość, że nie zamierza podporządkować się decyzji wydanej przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, to sama także zamierza podjąć określone działania. W stosunku do wszystkich sędziów TSUE będących w składzie orzekającym przeciwko Najjaśniejszej Rzeczypospolitej wszczęła już postępowanie i zamierza przedstawić im zarzut uchybienia godności sędziego. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział z kolei, że sędzia i wiceprezeska TSUE, pani Rosario Silva de Lapuerta zostanie oddelegowana do orzekania w Sądzie Rejonowym dla miejscowości Bosutów-Boleń, gmina Zielonka. Na spakowanie się, załatwienie wszelkich formalności i dotarcie do nowego miejsca pracy dostała aż 48 godzin.

Polska nie pozwoli sobie na to, żeby jakieś instytucje międzynarodowe wchodziły jej na głowę. Już nie będzie tak, że jakaś pani sędzia z Portugalii, jakaś pani sędzia z Hiszpanii, wbrew traktatom, wbrew naszej Konstytucji, za to w pełnej koordynacji dobrze wiemy z kim, podejmuje decyzje, do których nie ma żadnych podstaw prawnych.

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i postaci jest wyłącznie przypadkowe. Tekst zaś ma charakter humorystyczny i nie jest jego celem obrażenie kogokolwiek. Poza Posłem Markiem Suskim. 
5/5 - (1 vote)
Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.