Złoty mercedes i szare komórki

REKLAMA

Jedną z informacji tzw. audytu była sensacyjna informacja o pewnym prezesie z czasów PO i PSL, który zażądał złotego mercedesa.
Pisowski lud oczywiście wie, jak wygląda taki złoty mercedes. Takimi zwykle jeżdżą obrzydliwie bogaci szejkowie, którzy śpią na ropie.


A tymczasem ten prawdziwy mercedes prezesa Totalizatora Sportowego to model produkowany do 2009 roku, a kupiony w 2012, całkiem możliwe i prawdopodobne, że kupiony jako używany, pisze “Gazeta Wyborcza”. Dziś takie auto kosztuje 46 tysięcy złotych. A wygląda tak, jak poniżej.


A co mają do tego szare komórki? Nic. Panom i paniom z PiSu ewidentnie ich brak, pisowskiemu ciemnemu ludowi także.

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

3 Komentarze

  1. Najlepszy był komentarz Kempy:
    co z tego, że Mercedes nie jest złoty.
    Poziom podłogi to dla niej za wysoko.

  2. Ważny był przekaz “złoty mercedes”, a reszta to już jak w dowcipie o radiu Erewań.
    – Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody?
    – W zasadzie prawda, z tym, że nie w Moskwie, ale w Leningradzie i nie na Placu Czerwonym, ale na Placu Zwycięstwa, i nie samochody, lecz rowery. No i nie rozdają, tylko kradną.

Komentowanie jest wyłączone.