Polowanie na Lisa

REKLAMA

Polowanie na Lisa

Zaledwie parę dni temu pojawiły się artykuły w mediach dotyczące głośniej sprawy byłego naczelnego tygodnika „Newsweek”. Jednak informacje pod clickbaitowymi tytułami nie były zbyt interesujące. W skrócie – informowały, że Państwowa Inspekcja Pracy zakończyła kontrolę w spółce wydającej „Newsweeka”. Inspektorzy PIP uznali, że firma ma prawidłowe procedury związane z przeciwdziałaniem mobbingowi. Przeprowadzono też ankietę wśród 30 osób. 22 odmówiły odpowiedzi. Sześć osób nie zgłaszało pretensji do byłego naczelnego. Dwie tak. Ale medialne polowanie na Lisa dalej trwa.

Zatem wiemy tyle samo, co wcześniej. Jeśli ktoś liczył na jakieś ostateczne wnioski PIP, to był naiwny i się bardzo przeliczył. Inspekcja pracy może i ma prawo kontrolować obiektywne procedury i fakty związane z ewentualnym mobbingiem. I to wszystko. Na stronach PIP bardzo łatwo znaleźć informacje związane z kwestiami mobbingu. Jasno i wyraźnie wynika z nich, że jedynym organem uprawnionym do orzekania o ewentualnej winie jest sąd. Zatem po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy Lis nie jest winny, ale nie jest też niewinny.PIP nie badała sprawy Lisa.

Sprawa Tomasza Lisa wzbudziła ogromne kontrowersje w mediach społecznościowych, gdy koncern Axel Springer rozwiązał z nim umowę 24 maja. Zmiany dokonano nagle i dla wszystkich stała się zaskoczeniem. Wtedy pojawiły się plotki o mobbingu. Oliwy do ognia dolało późniejsze oświadczenie Renaty Kim, że to ona stała za zgłoszeniem firmie niewłaściwych zachowań naczelnego „Newsweeka”. Tyle tylko, że szybko odezwał się dziennikarz, który to Renacie Kim zarzucił mobbing. Jednym słowem, nic się nie wyjaśniło od tamtej pory. Za to niewątpliwym echem odbił się ostatni wstępniak Lisa, w którym zarzucił środowisku dziennikarskiemu, że prawie wszystkich kupiła partia rządząca.

Podsumowując, nadal nie wiemy, co z tym Lisem. Osądzili i skazali go lewicowi aktywiści, dla których zbrodnią są liberalne poglądy redaktora. Również media propisowskie skazały już Lisa, bo dla nich krytyka partii rządzącej jest grzechem śmiertelnym. Wśród uczestników Twittera zarysował się śmiertelny podział na oskarżających i broniących Lisa w ramach samej tylko opcji opozycyjnej. Wydaje się, że polowanie na Lisa ważniejsze jest od samego Lisa.

Obrazek tytułowy: Jerzy Kossak, 1939, z aukcji Allegro

4.3/5 - (3 votes)
Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.