Champion łżeelit

REKLAMA

Określenie łżeelity powstało w Polsce jako przeróbka amerykańskiego neologizmu lieberals. Od lie – kłamać i liberals – liberałowie. Nie wiem, czy wymyślił to genialny strateg z Żoliborza, ojciec całego narodu prawdziwych Polaków i katolików, ale doskonale pamiętam, że on właśnie tego zwrotu z chęcią używał. Obdarzał tym epitetem wszystkich od Mazowieckiego i Geremka po Wałęsę.
Dziś w sejmie mieliśmy do czynienia z klasycznym objawem zachowania obecnej elity, którą przecież dziś jest Jarosław Kaczyński. Otóż ta elita łże i usiłuje fałszować historię.
Kaczyński stwierdził, że nie palił kukły Wałęsy, być może to nie on wyciągnął zapalniczkę, ale stało się to na inspirowanej przez niego i jego kolesi z PC demonstracji. Był jednym z przywódców i prowodyrów wszelkich akcji przeciw Wałęsie.
Poniżej zdjęcie z demonstracji. Stalin wymazywał rozmaite postaci ze zdjęć. Oczywiście nie sam, miał do tego ludzi. Czy Kaczyński wymaże sam siebie z tego zdjęcia, a wklei na zdjęcie ze stoczni? Stawiamy dziś pod pręgierzem kłamcę i fałszerza historii.

kacz-demonstr

Print Friendly, PDF & Email

REKLAMA

Czytaj, oglądaj, słuchaj.

1 Komentarz

  1. Każdy, kto pamięta rok 1989, musi pamiętać też zapiekłą nienawiść bliźniaków do Wałęsy. Dwa paskudne zakompleksione kartofle.

Komentowanie jest wyłączone.